Polska stacja wodna zaatakowana przez Rosjan. Hakerzy chwalą się swoimi dokonaniami

Polska haker

Dzisiejsze wojny nie ograniczają się wyłącznie do walk na lądzie, wodzie czy powietrzu, a ich kluczowym elementem są działania cyberprzestępców, którzy swoimi zaburzają prace ośrodków przemysłowych. Polska również doświadcza tego typu incydentów ze strony hakerów z Rosji.


  • Rosyjscy hakerzy pochwalili się na Telegramie nagraniem, jak przejęli zdalnie kontrolę nad stacją wodną w Szczytnie.
  • Chodziło o atak z 7 maja. Tego dnia faktycznie doszło do awarii działania tego ośrodka.
  • Inny z odnotowanych przypadków to atak z 9 maja na elektrownię wodną w Gdańsku.

Wojna hybrydowa trwa również w Polsce

Jak donosi serwis Cyberdefence24, rosyjscy hakerzy pochwalili się na platformie Telegram swoimi wyczynami z maja, gdy udało im się przejąć kontrolę nad kilkoma punktami przemysłowymi w Polsce. 

Chodzi o incydenty z dnia 7 i 9 maja. Najpierw zaatakowali stację uzdatniania wody w Szczytnie, w przypadku której zaczęto manipulować parametrami działania maszyn dostarczającej wodę do znajdujących się w tym obszarze lokali. Efekt? Awaria wody na jednym z osiedli. 

Dwa dni później doszło do ataku na infrastrukturę gdańskiej elektrowni wodnej. W tym przypadku jednak cyberprzestępcy nie zdołali przejąć sterowania na tyle, aby zahamowania dostawy energii do budynków znajdujących się na terenie stolicy Pomorza. Tego dnia miało dojść również do zaburzenia pracy bioreaktora w Nowym Mieście Lubawskim.

Szczerze, to zupełnie nas nie dziwią te incydenty. Dzisiejsze konflikty pomiędzy różnymi krajami nie sprowadzają się już tylko do ataków militarnych. Chodzi o przejęcia kontroli w sferze cyberprzestrzeni. Niedawno informowaliśmy Was o tym, że doszło do zmasowanego cyberataku na Szwecję.

Zaburzono działanie publicznego nadawcy wiadomości Svt.se, państwowych stron internetowych, kluczowych firm i banków.

Był to pokaz siły działających na zlecenie rosyjskiego reżimu hakerów i dowód na to, że państwa NATO nie są bezpieczne. Kraj Skandynawów miał otrzymać tym sposobem wiadomość, że czeka ich odwet za niedawne przystąpienie do tej organizacji, której wielkim wrogiem jest Moskwa. 

Tego typu działania zresztą nie są niczym nowym. Już w 2007 roku doszło do paraliżu w Estonii. Przez kilka dni nie działały serwery i strony Zgromadzenia Państwowego, agend rządowych, banków i mediów.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->