Platforma z ekosystemu Bitcoin okradziona. „Nie mamy środków na pokrycie strat”

Haker kryptowaluty
W tym poście:
Bitcoin
-2.16%

Cyberprzestępcy znów atakują. Tym razem udało im się przeprowadzić manipulację, dzięki której wyprowadzili 58,2 BTC z platformy do wybijania memecoinów w sieci największej z kryptowalut. Co ciekawe, CEO zaatakowanego projektu wyszedł z nietuzinkową propozycją do napastników.


  • Platforma Odin.fun została okradziona na około 7 milionów dolarów.
  • Sprawcy całego zajścia sztucznie zawyżyli cenę jednego z tokenów i wyciągnęli płynność w BTC.
  • CEO zaatakowanego podmiotu twierdzi, że namierzono już część napastników.

Atak hakerów w ekosystemie Bitcoina

Jak wiadomo, kod bitcoina jest nie do złamania i jeżeli nie ujawnisz nikomu swoich kluczy prywatnych (fraz seed) do adresów, na których przechowujesz BTC, to nie ma szans na ich kradzież.

Blockchain ten jest na tyle zdecentralizowany, że nie da się również przejąć nad nim kontroli. Nie oznacza to jednak, że w ramach jego sieci nie dochodzi do cyberprzestępstw.

Platforma badająca podejrzane incydenty na łańcuchach bloków – PeckShield – wykryła dziś, że na zbudowanej na Bitcoinie platformie wybijania memecoinówOdin.fun – doszło do kradzieży 58,2 BTC o wartości około 7 milionów dolarów. Jak przebiegła cała ta operacja?

Najpierw sprawcy wstrzyknęli płynność na ten rynek w postaci sporej liczby tokenów $SATOSHI (kolejny, nic nie znaczący memecoin, jakby co) , dzięki czemu sztucznie zawyżyli jego cenę. Następnie udało im się wyjąć całą płynność w postaci wyprowadzonych bitcoinów.

Do sprawy odniósł się między innymi Bob Bodily, współzałożyciel i dyrektor generalny projektu. Jak przyznał na wstępie, obecne zasoby jego firmy nie są na tyle duże, aby pokryć poniesione straty. Zapewnił jednak, że pozostałe środki na platformie pozostają bezpieczne.

Dzisiaj odkryliśmy poważny atak na nasz system AMM płynności, który został wprowadzony w naszej najnowszej aktualizacji. Kilku złośliwych użytkowników, powiązanych głównie z grupami w Chinach, wykorzystało tę lukę, aby ukraść znaczną ilość BTC z platformy.

Bodily zwrócił się do napastników z komunikatem, że nie ma dla nich oferty w stylu white hat hackerów, czyli „zostawcie sobie 10% łupu, resztę oddajcie, a my nie będziemy was ścigać”. Przedsiębiorca ponoć uruchomił swoje kontakty w giełdach Binance oraz OKX, które skontaktowały się z chińskimi władzami, aby namierzyć sprawców całego zajścia.

Macie niewiele czasu na zwrot środków, zanim będzie za późno. To nie są negocjacje. Macie jedną szansę na ograniczenie konsekwencji i uniknięcie oskarżenia. Większość z Was została już zidentyfikowana, a my z pewnością poświęcimy tyle czasu i zasobów, ile potrzeba, aby odzyskać skradzione pieniądze.

– czytamy w jego wpisie.

Ciekawe, czy CEO Odin.fun blefuje, aby spróbować odzyskać skradzione bitcoiny, czy faktycznie tak szybko udało się namierzyć sprawców.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->