Piekło mężczyzn. We Francji dostęp do stron XXX został zablokowany!

Krzyk, nerwy, frustracja

We Francji zablokowano dostęp do stron, które co jakiś czas odwiedza twój kolega. Firma Aylo, właściciel szeregu stron dla dorosłych, wyraża w ten sposób sprzeciw dot. przepisów, jakie wprowadza Paryż.


  • We Francji w życie wchodzą dziś przepisy, które wprowadzają rozwiązania mające uniemożliwić dzieciom i młodzieży dostęp do pornografii.
  • Problem w tym, że niektórzy uważają, że przepis to zagrożenie dla prywatności.

Twój francuski kolega nie wejdzie na stronę XXX

Francuskie władze od lat starają się utrudnić młodzieży i dzieciom dostęp do stron porno. Wszystko zaczęło się w 1994 r., kiedy przegłosowano ustawę, która zabrania narażania nieletnich na treści XXX.

Prawo zostało wzmocnione w 2024 r., kiedy to organ regulacyjny ds. komunikacji audiowizualnej i cyfrowej zaczął móc blokować strony, które nie uniemożliwiają nieletnim dostępu do treści pornograficznych.

W tym samym roku określono warunki techniczne, które administrator platformy z porno ma spełnić, by uniemożliwić młodzieży oglądanie treści dla niej nieodpowiednich. I ktoś wpadł na pomysł, że w weryfikacji wieku pomogą… karty kredytowe lub dowód osobisty.

Tak, osoba dorosła, by obejrzeć film z małą ilością dialogów, będzie musiała się w sieci wylegitymować!

Aylo jak na razie weryfikowało wiek widza na poziomie urządzenia. W praktyce oznaczało to kliknięcie „tak” pod pytaniem, czy dana osoba jest pełnoletnia. Wiadomo, to naiwne. Tyle że weryfikacja za pomocą dokumentu sprawia, że zagrożona jest prywatność widza.

Co prawda, strony takie jak PornHub nie dostaną danych swoich widzów, bo dostęp do nich ma mieć tylko podmiot zewnętrzny, a do tego dane te mają być tajne. Ponadto wspomniana firma zewnętrzna nie będzie znała powodu weryfikacji wieku danej osoby. Po prostu sprawdzi, czy dana osoba jest pełnoletnia, ale ma nie wiedzieć, że ta chce obejrzeć porno.

VPN w cenie

Właściwie wizja ta nie jest tak przerażająca, jak „sprzedają” ją nagłówki w mediach, ale i tak pewne obawy pozostają. W ramach protestu strony XXX zawiesiły 6 czerwca swoje usługi dla Francuzów. Wiele też wskazuje na to, że zakaz niewiele wniesie, bo nad Sekwaną znacznie skoczyła liczba zainstalowanych… VPN-ów.

Dlaczego jednak władze w Paryżu tak chcą walczyć z porno? Jak pokazują statystyki PornHub, Francuzi niemal nałogowo oglądają takie filmy.

Częściej od nich po produkcję XXX sięgają tylko Amerykanie, a za nimi w rankingu znaleźli się mieszkańcy Filipin, Meksyku i Wielkiej Brytanii. Problem w tym, że aż 12% francuskich użytkowników PornHub jest niepełnoletnich (w skali miesiąca daje to ok. 2,3 mln dzieci i młodzieży).


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->