fbpx

Oskarża korporację telekomunikacyjną o stratę $24 mln w BTC – sąd uznaje część roszczeń

Michał Misiura
współzałożyciel silk road przyznał się do winy Cyberprzestępczość

Sędzia kalifornijskiego sądu federalnego zadecydował, że sprawa wytoczona przez okradzionego Michaela Terpina będzie kontynuowana – donosi Cointelegraph. Amerykanin padł ofiarą podmiany karty SIM w wyniku czego stracił kryptowaluty warte 24 mln USD. Winą obarcza korporację telekomunikacyjną AT&T.

Terpin twierdzi, że gang hakerów stojący za opróżnieniem jego portfela, przekupił agenta pracującego w firmie. Ten miał przekazać im dane potrzebne do dokonania ataku. Michael Terpin jest jednym z czołowych przedstawicieli kalifornijskiej społeczności bitcoin, znanym jako twórca organizacji BitAngels. Do pierwszego ataku na jego kartę SIM doszło w połowie 2017 roku. Po tym incydencie Terpin udał się do AT&T by uzyskać lepszą ochronę. Jego konto znalazło się pod specjalnym nadzorem.

Mimo to 7 stycznia 2018 roku doszło do drugiego haku. Terpin, który miał natychmiast skontaktować się z AT&T, twierdzi że operator ułatwił zadanie przestępcom. Pomimo doniesienia o ataku firma miała zwlekać z zablokowaniem jego konta. Przez to hakerzy uzyskali dostęp do uwierzytelniania dwuskładnikowego. Efektem była kradzież kryptowalut wartych 24 mln USD.

Sąd odrzucił wniosek AT&T o oddalenie zarzutów, ale nie przyjął 13 z 16 roszczeń stawianych przez Terpina. Telekomunikacyjny gigant może ponieść odpowiedzialność odszkodowawczą, umowną i deliktową. Sędzia zaznaczył przy tym, że firma ponosi moralną odpowiedzialność za zaistniałą sytuację. Zarówno Terpin jak i AT&T nie są zadowoleni z decyzji sądu i będą składać kolejne wnioski. Poszkodowany inwestor zapowiada, że zamierza udowodnić firmie świadome zaniedbanie oraz działanie na jego niekorzyść. Operator chce oczyszczenia z zarzutów.