Najdroższy błąd w historii DeFi? Jedno kliknięcie i 50 mln dolarów zniknęło
Jedno kliknięcie, jedno potwierdzenie i blisko 50 milionów dolarów wyparowało z portfela pewnego nieszczęsnego użytkownika DeFi. To przypomniało społeczności kryptowalut brutalną prawdę, że w zdecentralizowanych finansach wolność idzie ręka w rękę z pełną odpowiedzialnością, a pomyłka przy dużym zleceniu może kosztować fortunę.
- Użytkownik Aave próbował zamienić około 50,43 mln dolarów w aEthUSDT na aEthAAVE, ale przez skrajny wpływ na cenę i niską płynność otrzymał aktywa warte zaledwie około 36 tys. dolarów.
- Aave twierdzi, że interfejs wielokrotnie ostrzegał o „nadzwyczajnym poślizgu cenowym”, a założyciel protokołu Stani Kulechov zapowiedział próbę zwrotu około 600 tys. dolarów opłat, choć większość strat wydaje się nie do odzyskania.
Jeden błąd na Aave zamienił 50 mln dolarów w 36 tys. dolarów
Świat kryptowalut oferuje ogromną liczbę narzędzi i możliwości, ale posiada również swoje zasady, których nieprzestrzeganie może doprowadzić do finansowej tragedii jego użytkowników.
Różne protokoły z sektora zdecentralizowanych finansów (DeFi) to technologia, z którą należy obchodzić się dość ostrożnie i być świadomym, że nieuwaga może kosztować naprawdę sporo pieniędzy.
Boleśnie przekonał się o tym pewien inwestor, który w dniu 12 marca próbował wymienić około 50 432 688 tokenów aEthUSDT na aEthAAVE za pośrednictwem interfejsu Aave i mechanizmu CoW Protocol.
Jak wiadomo, operacja zakończyła się katastrofą, ponieważ po realizacji zlecenia portfel otrzymał jedynie około 327 tokenów, wycenianych wtedy na około 36 tys. dolarów. Tak, blisko 50 milionów dolarów zostało utraconych i najpewniej nieodwracalnie.
Kluczowy problem nie polegał na awarii samego protokołu. Chodziło o to, że użytkownik zaakceptował transakcję przy skrajnie niekorzystnych warunkach rynkowych.
Para, z której korzystał, miała zbyt małą płynność względem rozmiaru zlecenia, więc rynek praktycznie „połknął” tę ofertę, powodując poślizg przekraczający 99%.
Mówiąc prościej, ktoś chciał kupić ogromną ilość aktywa na zbyt płytkim rynku i dostał dokładnie to, co taki rynek był w stanie oddać.
Twórca protokołu, w obrębie którego wydarzyła się cała ta sytuacja – Stani Kulechov – przekazał, że użytkownik został wcześniej ostrzeżony przez interfejs Aave o ekstremalnym wpływie na cenę i musiał dodatkowo ręcznie potwierdzić ryzyko na urządzeniu mobilnym.
Aave przekazało, że router CoW Swap działał zgodnie z założeniami, a system nawet poprawił wynik aukcyjny względem standardowej ścieżki wykonania.
Problemem nie było więc „zepsute DeFi”, tylko zaakceptowanie skrajnie złej oferty, czyli jakby zwykły błąd ludzki wynikający z nieuwagi i zbyt dużego pośpiechu.
Część utraconej wartości przejęli traderzy specjalizujący się w arbitrażu i podmioty wykorzystujące boty MEV, czyli mechanizmy wyciągania dodatkowej wartości z kolejności i konstrukcji transakcji na blockchainie.
Jeden z botów MEV mógł na tym zdarzeniu zarobić prawie 10 mln dolarów.
Żadna giełda zdecentralizowana, agregator giełd zdecentralizowanych, publiczna pula płynności ani prywatna pula płynności (ani żadna ich kombinacja) nie byłaby w stanie zrealizować tej transakcji za rozsądną cenę
– czytamy w oświadczeniu, jakie zostało opublikowane przez DAO CoW Protocol.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
