fbpx

Likwidator Cryptopii ujawnił, że upadła giełda naruszała przepisy AML

Michał Misiura
Cryptopia - upadła giełda kryptowalut Cyberprzestępczość

Do łamania przepisów miało dojść bezpośrednio przed hakerskim atakiem, który doprowadził do zamknięcia Cryptopii. Likwidator giełdy – Grant Thornton twierdzi, że platforma nie spełniała prawnych wymogów przy przyjmowaniu nowych klientów. 

Likwidatorzy upadłej giełdy próbują odzyskać przynajmniej część środków należących do jej byłych klientów. Prowadzą także dochodzenie w sprawie ostatnich dni Cryptopii. Giełda padła ofiarą potężnego ataku, w których hakerzy ukradli co najmniej 4000 bitcoinów. Systemy bezpieczeństwa platformy musiały być naprawdę słabe, gdyż w ostatnim miesiącu działalności, włamano się do niej 2 razy.

Cryptopia upadła na początku 2019 roku, ale jej sprawa wciąż trwa. Likwidatorzy giełdy natrafili na liczne nieprawidłowości w funkcjonowaniu giełdy. Najnowszym odkryciem, jest łamanie przepisów dotyczących przeciwdziałania praniu pieniędzy. Giełdy są zobowiązane do przestrzegania zasad KYC – Know Your Customer, czyli znaj swojego klienta. Ogranicza to ryzyko obracania środkami pochodzącymi z przestępstw.

W nowozelandzkiej giełdzie niezweryfikowane w żaden sposób konta miało blisko 900 000 użytkowników. Wszystkie dane na ich temat to nazwa oraz adres email. Spośród 2,2 mln kont, tylko 100 doczekało się szczegółowej weryfikacji. Zasady AML zaczynały być wdrażane na poważnie w momencie upadku giełdy, jednak Cryptopia wyraźnie nie nadążała za zmianami w przepisach. Nie wiadomo nic na temat tożsamości 44 000 wczesnych użytkowników giełdy, do których należały 23 mln dolarów w kryptowalutach.