Kurs bitcoina spada poniżej 86 000 USD! Kryptowaluty reagują na atak dot. Yearn Finance
Największa z kryptowalut rozpoczyna nowy miesiąc od spadków na swoim wykresie cenowym. Bitcoin zanurkował w okolice 85 600 dolarów, czym wywołał masowe likwidacje na rynku kontraktów terminowych. Co jednak stanowiło czynnik, który zepchnął cenę BTC na południe?
- Bitcoin w ciągu ostatnich 24 godzin zaliczył spadek o ponad 7%, spadając z poziomu 92 tys. dolarów do 85 600 dolarów.
- Jednym ze wskazywanych powodów korekty jest atak hakerów na protokół DeFi Yearn Finance.
- Rynek kontraktów terminowych odnotował likwidacje na blisko 640 milionów dolarów, z czego większość stanowiły longi.
Kryptowaluty znów krwawią
Po zdecydowanie niespokojnym listopadzie weszliśmy w grudzień, który na dzień dobry zaserwował nam korektę na rynku kryptowalut.
Wszystko zaczęło się jeszcze w ostatnich godzinach poprzedniego miesiąca, gdy wieczorem kurs bitcoina zaczął spadać i zanurkował w okolice 85 600 dolarów.
W momencie pisania tego artykułu cena zdążyła lekko odbić do poziomu 86 200 dolarów, jednak niedźwiedzie w dalszym ciągu wywierają nacisk na inwestorów.
Wraz z przywódcą kryptowalutowego stada na południe skierowały się altcoiny. Ether potaniał o 5,77% i kosztuje obecnie 2800 dolarów.
Ogólna wycena rynku kryptowalut w ciągu ostatniej doby została zredukowana o 200 miliardów dolarów.
Traderzy futures, którzy obstawiali wzrosty kursu bitcoina, musieli przełknąć kolejną gorzką pigułkę, ponieważ likwidacje długich pozycji przekroczyły 565 milionów dolarów. Wartość zlikwidowanych shortów wyniosła natomiast jedynie 75 milionów dolarów, czyli jedynie 10% ze wszystkich „rektów”.
Postrzegamy spadek cen Bitcoina, Ethereum i XRP na początku grudnia jako krótkoterminową korektę, prawdopodobnie związaną z chwilowym zakłóceniem aktywności animatorów rynku. Wskazuje to na nadal występujące luki płynności, ale jednocześnie podkreśla, jak szybko rynek kryptowalut potrafi się dostosować i ustabilizować. Pomimo tej korekty struktura rynku pozostaje konstruktywna
– komentuje Ryan Lee, analityk z Bitget.
Spadki rozpoczęły się niedługo po ujawnieniu informacji o tym, że doszło do ataku na DeFi Yearn Finance, z którego wyprowadzono ethery o wartości 9 milionów dolarów (początkowe szacunki mówiły o kwocie 3 milionów).
Jak przekazali badacze z PeckShield, napastnik przesłał około tysiąca tokenów ETH do miksera kryptowalut Tornado Cash, a resztę łupu w dalszym ciągu pozostaje na jego adresie (około 6 milionów dolarów).
To kolejne już niestety potwierdzenie tego, że branża kryptowalut nie radzi sobie dostatecznie z cyberprzestępczością, a hakerzy są o krok przed systemami zabezpieczeń.
Przed weekendem pisaliśmy o tym, że doszło do ataku na topową giełdę z Korei Południowej – Upbit – z której skradziono cyfrowe aktywa o łącznej wartości 37 milionów dolarów.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
