Jak podało Połączone Szefostwo Sztabów Korei Południowej, Korea Północna wystrzeliła niezidentyfikowany pocisk. Krew w żyłach mrozi informacja, że był on ponoć sterowany przez… AI.
- Korea Północna od lat się zbroi i stawia na coraz nowocześniejszy sprzęt.
- Reżim Kimów obawia się, że bez silnego wojska zostanie obalony przez USA.
Korea Północna z bronią nowego typu
Jak poinformowała KCNA, przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un potwierdził, że testy nowej broni, która jest napędzana przez AI, wykazały, że armia kraju jest „dostosowana do właściwych warunków nowoczesnej wojny, zwiększając jej przydatność bojową”.
Dodał, że pociski manewrujące są wyposażone w precyzyjną nawigację i są zdolne do atakowania celów z odległości 100 km.
To ważna informacja i pogrożenie Korei Południowej: centrum Seulu znajduje się w odległości ok. 100 km od granicy strefy zdemilitaryzowanej z Koreą Północną.
Wszystko wpisuje się w szerszy trend: Korea Północna dostarcza swoje rakiety balistyczne i pociski artyleryjskie Rosji. Robi to od końca 2023 roku.
Rozwój technologii militarnej reżimu Kimów może więc mieć wpływ na sytuację militarną na froncie ukraińskim.
Dlaczego Korea Północna się zbroi?
W polskich mediach Korea Kimów bywa przedstawiana jako bardzo agresywny kraj. Warto jednak postarać się zrozumieć, skąd bierze się taka, a nie inna polityka.
W marcu Kim Dzong Un w czasie swojego wystąpienia w parlamencie powiedział, że status Korei Północnej jako państwa nuklearnego jest „trwały i nieodwracalny”.
Obiecał, że będzie dążył do wzmacniania „samobronnego potencjału odstraszania nuklearnego”.
I nie, Kim nie jest szaleńcem, bowiem działania jego samego i jego współpracowników są bardzo logiczne.
Po prostu elity rządzące krajem wiedzą, że bez broni atomowej mogą zostać szybko i prosto obalone przez USA.
O tym, że taki mógłby być ich los, przekonało je zapewne to, co stało się z Nicolasem Maduro i elitami irańskimi, które zostały w części wyeliminowane w pierwszych dniach wojny USA-Iran.
Korea Północna ma też historyczne podstawy, by prowadzić taką politykę.
Jej źródeł należy szukać w wojnie koreańskiej (1950–1953), która oficjalnie pochłonęła łącznie około 2,5–3 miliony ofiar śmiertelnych, w tym 1,5 mln zabitych cywilów po stronie północnej i 400 tys. zabitych żołnierzy.
Choć to Pjongjang był stroną agresywną, która rozpoczęła konflikt, to Korea Północna została ostatecznie zmasakrowana przez wojsko USA, w tym przez zbrodnicze naloty na ludność cywilną.
I stąd obecna nienawiść północnych Koreańczyków do Amerykanów i poparcie dla Kimów (gdyby go nie było już dawno doszłoby do zmiany systemu politycznego).
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
