Kierowcy nie mają co liczyć na szybki powrót programu Ceny Paliwa Niżej (CPN). Premier Donald Tusk podkreślił, że dalsze finansowanie dopłat z budżetu nie jest możliwe, a napięcia na rynku ropy sprzyjają wzrostowi cen paliw.
- Donald Tusk wyklucza szybki powrót programu Ceny Paliwa Niżej (CPN),
- Koszt programu wyniósł ok. 4,7 mld zł, a rząd wskazuje na ograniczone możliwości dalszego finansowania dopłat.
Rząd nie chce wracać do programu CPN
Podczas piątkowego briefingu w Sejmie premier Donald Tusk odniósł się do pytań o możliwość ponownego uruchomienia programu CPN.
Jak podkreślił, państwo nie jest w stanie bezterminowo finansować dopłat do paliw.
Z budżetu państwa nie możemy bez końca łożyć na to pieniędzy. I tak długo wytrzymaliśmy, utrzymując najniższe ceny paliw w Europie, ale ta wytrzymałość budżetu też ma swoje granice.
– powiedział premier.
Szef rządu przypomniał również, że od początku zakładano tymczasowy charakter programu. Jak zaznaczył, został on nawet przedłużony względem pierwotnych założeń.
Tusk zwrócił także uwagę na niepewną sytuację geopolityczną. Według niego decyzje dotyczące ewentualnych działań osłonowych muszą uwzględniać rozwój wydarzeń na Bliskim Wschodzie oraz politykę administracji Donalda Trumpa.
Dzisiaj jest rozejm, jutro jest wojna, pojutrze jest rozejm, popojutrze bombardowania. To wpływa na ceny paliw.
– podkreślił.
Program kosztował miliardy złotych
Pakiet Ceny Paliwa Niżej obowiązywał od końca marca do końca czerwca bieżącego roku i został wprowadzony po gwałtownym wzroście cen ropy wywołanym konfliktem USA, Izraela i Iranu.
Program obejmował: obniżenie stawki VAT na wybrane paliwa z 23% do 8%, redukcję akcyzy o 29 gr na litr benzyny i 28 gr na litr oleju napędowego – do minimalnego poziomu dopuszczanego przez Unię Europejską, a także wprowadzenie maksymalnych cen paliw publikowanych codziennie przez Ministerstwo Energii.
Według Ministerstwa Finansów całkowity koszt programu wyniósł około 4,7 mld zł.
Kontrole przestrzegania limitów prowadziła Krajowa Administracja Skarbowa. W okresie obowiązywania programu przeprowadzono 11 226 kontroli, a nieprawidłowości wykryto na 692 stacjach paliw. Mimo to do tej pory ukarana została jedynie jedna stacja.
Choć rząd nie planuje obecnie powrotu programu CPN, nie wyklucza działań osłonowych w przypadku gwałtownej eskalacji sytuacji geopolitycznej.
Minister finansów Andrzej Domański poinformował, iż resort monitoruje sytuację na Bliskim Wschodzie, ceny ropy, sytuację w Cieśninie Ormuz, marże rafineryjne oraz dostępność oleju napędowego na europejskim rynku. Z kolei minister energii Miłosz Motyka wcześniej deklarował gotowość do ponownego uruchomienia mechanizmów osłonowych w przypadku wyjątkowo silnego wzrostu cen.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->