JPMorgan: Bitcoin nie wykorzystał swojej szansy

JPMorgan
W tym poście:
Bitcoin
-3.18%

W czasach globalnej niepewności inwestorzy coraz częściej kierują kapitał w stronę złota, ignorując przy tym bitcoina – wynika z najnowszego raportu JPMorgan. Czy to koniec narracji o „cyfrowym złocie”?


  • Złoto przyciągnęło 21,1 mld USD netto w formie napływów do ETF-ów w I kwartale 2025 r., z czego aż 2,3 mld USD pochodziło z Chin i Hongkongu,
  • Bitcoin notuje trzeci miesiąc z rzędu odpływów z funduszy ETF i spadek zainteresowania kontraktami terminowymi, mimo rosnącej ceny.

Złoto zyskuje dzięki statusowi bezpiecznej przystani

Analitycy JPMorgan, pod przewodnictwem Nikolaosa Panigirtzoglou, podkreślają, że złoto znów wraca do łask inwestorów jako klasyczna „bezpieczna przystań” w czasach makroekonomicznej niepewności. 

ETF-y  na najpopularniejszy z kruszców i kontrakty terminowe przyciągają znaczny kapitał – tylko w pierwszym kwartale 2025 roku do globalnych funduszy ETF opartych na złocie napłynęło łącznie 21,1 miliarda USD netto. Co ciekawe, aż 2,3 miliarda USD pochodziło z samych Chin i Hongkongu, co pokazuje rosnącą popularność tego surowca w Azji.

To nie tylko reakcja defensywna, ale także wyraz zaufania do trwałej wartości złota. Analitycy porównują obecny trend do umacniania walut takich jak frank szwajcarski czy jen japoński – aktywów uznawanych od lat za schronienie w czasach kryzysu. 

Co więcej, wzmożone zakupy kontraktów terminowych na złoto ze strony inwestorów potwierdzają, że metal ten nie tylko chroni wartość, ale również stanowi atrakcyjną okazję do zysków w krótkim terminie.

Bitcoin traci impet jako „cyfrowe złoto”

W tym samym czasie bitcoin, który jeszcze kilka lat temu zyskał miano „cyfrowego złota”, wyraźnie nie spełnia tej roli. JPMorgan zauważa, że kryptowaluta ta nie korzysta z tych samych impulsów, które windują złoto. 

W ciągu ostatnich trzech miesięcy fundusze ETF oparte na BTC odnotowały regularne odpływy kapitału. Dodatkowo, zainteresowanie kontraktami terminowymi na bitcoina – uznawane za wskaźnik spekulacyjnej aktywności – systematycznie maleje.

To uderzające, szczególnie biorąc pod uwagę, że cena czołowej z kryptowalut utrzymuje się na stosunkowo wysokim poziomie – około 84,1 tys. USD. 

Kurs BTC/USD. Źródło: tradingview.com

Mimo to inwestorzy najwyraźniej nie traktują BTC jako aktywa chroniącego przed inflacją czy kryzysem geopolitycznym, lecz raczej jako narzędzie spekulacyjne.

Co więcej, według JPMorgan, narracja „cyfrowego złota” została ostatnio mocno nadszarpnięta. Złoto pozostaje głównym beneficjentem tzw. „debasement trade”, czyli trendu inwestowania w aktywa odporne na dewaluację walut fiducjarnych. W tym kontekście bitcoin wypada blado.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->