Inflacja w Polsce po dwóch miesiącach spadków ponownie zaczęła rosnąć. Tym razem głównym winowajcą nie są jednak zakupy spożywcze, lecz paliwa, których ceny wystrzeliły po zmianach podatkowych i kolejnej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie.
- Inflacja CPI wyniosła w lipcu 3% rok do roku, wobec 2,5% w czerwcu. W ciągu jednego miesiąca ceny towarów i usług wzrosły średnio o 0,8%.
- Paliwa podrożały w miesiąc o 13,9% i o 15,8% w skali roku. Benzyna Pb95 jest najdroższa od czterech lat, a średnia cena diesla przekroczyła 8 zł za litr.
Paliwa podbiły inflację do 3%
Według szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego inflacja konsumencka w Polsce wzrosła w lipcu do 3% rok do roku.
Jest to wynik zgodny z przewidywaniami ekonomistów, ale wyraźnie wyższy niż czerwcowe 2,5%.
Pełne dane, przedstawiające dokładne zmiany cen w poszczególnych kategoriach, poznamy dopiero w połowie sierpnia.
Co jednak na pewno wiemy już teraz?
Najsilniej do wzrostu inflacji przyczyniają się paliwa i smary wykorzystywane w prywatnym transporcie.
Ich ceny wzrosły o 13,9% w porównaniu z czerwcem oraz o 15,8% względem lipca ubiegłego roku.
Dla porównania żywność i napoje bezalkoholowe potaniały o 0,8% w skali miesiąca i o 0,4% rok do roku.
Trudno więc tym razem obwiniać masło, jajka czy pomidory, bowiem problem znajduje się przede wszystkim przy dystrybutorze.
Dlaczego paliwo drożeje?
Na ceny paliw nałożyły się dwa silne czynniki.
Z początkiem lipca podstawowa stawka VAT została podniesiona z 8% do 23%, a jednocześnie zakończyło się obowiązywanie maksymalnej ceny w ramach programu Ceny Paliw Niżej.
Według ekonomistów sama zmiana podatku mogła podnieść rachunek kierowcy o około 70 groszy na każdym litrze.
Drugim problemem był wzrost światowych cen ropy i gotowych paliw po zaostrzeniu konfliktu na Bliskim Wschodzie.
W następstwie tego tylko w lipcu benzyna Pb95 zdrożała średnio o 1,60 zł na litrze, a olej napędowy o niemal 2 zł.
Pb95 kosztowała pod koniec miesiąca około 7,51 zł za litr i była najdroższa od lata 2022 roku.
Diesel osiągnął średnio 8,03 zł, a analitycy spodziewają się dalszego wzrostu do około 8,19 zł na początku sierpnia.
Pozostałe segmenty na razie nie wyglądają niepokojąco. Nośniki energii podrożały o 4% rok do roku, jednakże dynamika wzrostu była niższa niż w czerwcu.
Spadek cen żywności również hamuje, dlatego ekonomiści nie widzą jeszcze powrotu szerokiej fali drożyzny.
Problem w tym, że drogie paliwo nie kończy życia na stacji.
Ropa ma bezpośredni wpływ na koszty transportu, dostaw i produkcji, które firmy mogą z czasem przerzucić na klientów.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->