Najwyższa Izba Kontroli (NIK) rozpocznie szeroką kontrolę Narodowego Banku Polskiego (NBP) kierowanego przez Adama Glapińskiego. Audyt obejmie całość działalności instytucji i może potrwać nawet rok.
- Kontrola obejmie gospodarkę finansową NBP, w tym budżet przekraczający 2 mld zł rocznie,
- Sprawdzane będą m.in. koszty usług zewnętrznych sięgające setek milionów złotych.
Pełnozakresowa kontrola NIK w NBP
Kontrola Najwyższej Izby Kontroli będzie miała bezprecedensowy charakter.
Po raz pierwszy obejmie całość działalności Narodowego Banku Polskiego, a nie – jak dotychczas – wybrane obszary, takie jak obsługa budżetu państwa czy zarządzanie rezerwami dewizowymi.
Audyt zostanie przeprowadzony według nowych zasad wprowadzonych przez prezesa NIK Mariusza Haładyja. Oznacza to, iż kontrolerzy ocenią nie tylko zgodność działań z przepisami, ale również ich celowość i gospodarność.
Jak poinformował w Sejmie wiceprezes NIK Jacek Kozłowski, analiza obejmie cały obszar gospodarki finansowej banku centralnego, choć szczególna uwaga zostanie skupiona na obszarach uznanych za najbardziej wrażliwe.
Szczegółowy zakres kontroli pozostaje objęty tajemnicą kontrolerską.
Według ustaleń „Rzeczpospolitej” Izba dopiero ustala, jakie lata obejmie kontrola oraz ilu kontrolerów zostanie skierowanych do NBP.
W tle projekt SAFE 0 proc. i wątpliwości posłów
Rozszerzona kontrola może mieć związek z kontrowersjami wokół projektu tzw. polskiego SAFE 0 proc., zaprezentowanego 4 marca przez prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego.
Według publicznych wypowiedzi projekt miał opierać się na środkach powiązanych z wynikiem NBP, a według Reutersa także na niezrealizowanych zyskach wynikających ze wzrostu wartości rezerw złota banku centralnego.
Projekt wzbudził wątpliwości zarówno wśród ekonomistów, jak i części polityków koalicji rządzącej. Wskazują oni m.in. na konieczność zmiany zasad rachunkowości oraz uzyskania zgody Europejskiego Banku Centralnego.
Posłowie domagają się również wyjaśnienia kwestii wyników finansowych NBP. Według szacunków bank wykazuje w ostatnich latach stratę sięgającą około 100 mld zł. W związku z tym złożono wniosek o pilną kontrolę prawidłowości sprawozdań finansowych za lata 2022–2025.
Wydatki NBP i zarządzanie budżetem pod lupą
Jednym z głównych obszarów kontroli będą wydatki Narodowego Banku Polskiego. Roczny budżet instytucji przekracza 2 mld zł, a według nieoficjalnych informacji nawet kilkaset milionów złotych trafia na usługi zewnętrzne, takie jak konsulting, promocja czy ekspertyzy.
Wątpliwości budzą także inne elementy działalności banku, w tym emisja monet kolekcjonerskich. Zgodnie z obowiązującymi zasadami część z nich (do 5 proc. emisji) może pozostawać do dyspozycji prezesa NBP.
Kontrowersje dotyczą również systemu wynagrodzeń kierownictwa banku. Jak ujawniono, prezes Adam Glapiński oraz wiceprezesi otrzymują dodatkowe, kwartalne nagrody, a także inne składniki wynagrodzenia, w tym premie i dodatki.
Napięcia wewnętrzne i kontekst instytucjonalny
Kontrola NIK odbywa się w czasie narastających napięć wewnątrz NBP. Część członków zarządu publicznie krytykowała styl zarządzania prezesa, określając go jako autorytarny.
Jednocześnie bank centralny od lat pozostaje instytucją o ograniczonej przejrzystości w zakresie wydatków operacyjnych, co sprzyja powstawaniu wątpliwości co do efektywności zarządzania środkami publicznymi.
Obecnie trwa jeszcze standardowa kontrola wykonania założeń polityki pieniężnej za 2025 r., która ma zakończyć się w maju. Bezpośrednio po niej Najwyższa Izba Kontroli planuje rozpoczęcie pełnozakresowego audytu działalności Narodowego Banku Polskiego.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
