W środę Wall Street świętowała mocne wzrosty po wyborach połówkowych w USA. Dzień później sytuacja uległa już całkowitemu odwróceniu. Akcje spółek technologicznych z Nasdaq gwałtownie zanurkowały, a inwestorzy ruszyli do ich wyprzedawania.
- Nasdaq po rozpoczęciu czwartkowej sesji stracił nawet kilka procent, wymazując wcześniejsze wzrosty po wyborach.
- AMD, Qualcomm, Tesla, Nvidia i spółki związane z centrami danych znalazły się pod szczególnie silną presją.
- Inwestorzy zaczęli obawiać się, że zwycięstwo Demokratów przyniesie większą kontrolę nad rozbudową infrastruktury AI.
Najpierw euforia, a potem rzeź na Wall Street
Środowa sesja na amerykańskich giełdach przyniosła jeden z najmocniejszych ruchów wzrostowych ostatnich miesięcy.
Indeks Dow Jones zyskał ponad 1500 pkt, czyli około 3%, S&P 500 wzrósł o około 1,6%, a Nasdaq o 1,4%.
Inwestorzy pozytywnie przyjęli zakończenie niepewności związanej z wyborami połówkowymi oraz perspektywę podzielonej władzy w Waszyngtonie.
Dodatkowym wsparciem był wcześniejszy spadek cen ropy.
W czwartek ten optymizm wyparował. Nasdaq po rozpoczęciu sesji gwałtownie zanurkował, S&P 500 również tracił, a Dow Jones, choć radził sobie relatywnie lepiej, to również znalazł się pod kreską.
W ciągu kilkudziesięciu minut z amerykańskiego rynku mogło wyparować nawet około 2 bilionów dolarów kapitalizacji.
Najmocniej oberwał sektor AI i półprzewodników
Epicentrum wyprzedaży znalazło się w sektorze technologii. Akcje AMD traciły około 13%, notowania Qualcomm pokazują podobną skalę spadków po słabszych prognozach, natomiast Nvidia spada o kilka procent.
Tesla zniżkowała nawet o około 9%, a mocne spadki dotknęły również Micron, Broadcom, Dell oraz spółki zajmujące się budową infrastruktury dla sztucznej inteligencji.
Indeks półprzewodników spadał o ponad 7%.
Demokraci przestraszyli sektor AI?
Jednym z głównych nowych czynników ryzyka jest zaskakujący wynik wyborów w USA.
Demokraci przejęli kontrolę nad Kongresem, a jednocześnie w wielu stanach i lokalnych głosowaniach coraz mocniej widoczny jest sprzeciw wobec gwałtownej rozbudowy centrów danych.
Inwestorzy zaczęli więc uwzględniać ryzyko większych ograniczeń pod kątem regulacji, ograniczenia pozwoleń i wolniejszego tempa budowy infrastruktury AI.
To szczególnie ważne dla spółek, których obecne wyceny opierają się na założeniu gigantycznego wzrostu wydatków na centra danych w kolejnych latach.
Do tego dochodzi realizacja zysków po środowym rajdzie oraz coraz częstsze pytania o to, czy setki miliardów dolarów inwestowane w sztuczną inteligencję przyniosą oczekiwany zwrot.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->