Amerykański ISM Services PMI za wrzesień wyniósł 54,9. I to w czasie, gdy rynki oczekiwały wyniku na poziomie 55. Ten ostatni jest więc mniej więcej zgodny z konsensusem. Co to oznacza dla rynków?
- ISM Services PMI wyniósł 54,9 pkt, utrzymują się wyraźnie powyżej granicy 50 pkt oddzielającej ekspansję od kurczenia się sektora usług.
- Dla Fedu ostatnie dane stanowią mieszany sygnał: z jednej strony słabszy od oczekiwań rynek pracy zwiększa presję na łagodniejszą politykę pieniężną, z drugiej mocny sektor usług pokazuje, że presja inflacyjna w gospodarce wciąż jest istotna.
- Rynki zareagowały spokojnie: rentowność 10-letnich obligacji USA pozostała w okolicach 5,27-5,29%, bitcoin zsunął się z ponad 86 000 do ok. 85 500 USD, a złoto spadło w okolice 4169 USD za uncję.
- Jednocześnie S&P 500 utrzymywał wzrost, podobnie jak Nasdaq.
ISM Services PMI, czyli co dokładnie?
Wskaźnik ISM Services PMI jest publikowany przez Institute for Supply Management.
Wyniki są generowane na podstawie ankiety przeprowadzanej w gronie menedżerów ds. zakupów w sektorach usług.
Usługi odpowiadają za ponad dwie trzecie amerykańskiej gospodarki, więc ten wskaźnik jest ważniejszy dla oceny ogólnego tempa wzrostu niż sam PMI przemysłowy.
Indeks jest średnią czterech składników: aktywności biznesowej, nowych zamówień, zatrudnienia i terminowości dostaw.
Odczyt powyżej 50 oznacza ekspansję, poniżej 50 – kurczenie się. Im dalej od 50, tym szybsze tempo zmian.
I teraz okazało się, że wskaźnik znalazł się przy 54,9 (spadek o 0,5 pkt z 55,4, ale też 27. z rzędu miesiąc ekspansji; nieco poniżej konsensusu ok. 55).
Tak dobrze nie było od 4 lat. Tylko w lipcu indeks był nieco wyżej.
Samą aktywność biznesową „wyceniono” na 56,5 (mocny spadek z 61,7), nowe zamówienia – 59,8 (z 60,9), zatrudnienie – 50,1 (z 47,8; powrót powyżej progu 50 po miesiącach spadków), dostawy – 53,2, cen – 74,0 (z 72,6; najwyższy poziom od lipca 2022), zaległości zamówień – 56,6 (najwyżej od lipca 2022).
Według przewodniczącego komitetu ISM Steve’a Millera wzrost w usługach trwa, ale nieco spowolnił.
Jako najczęściej wymieniane problemy wskazano: koszty paliwa, cła i zakłócenia łańcuchów dostaw.
Co to oznacza dla rynków?
Co to jednak oznacza dla inwestorów?
Fed z jednej strony poznał już słabsze dane z rynku pracy z piątku (payrolls +29 tys.), co zmniejszyło szanse na łącznie aż dwie podwyżki stóp proc. w tym roku (teraz zakłada się tylko jedną podwyżkę), ale teraz dowiedział się, że gospodarka może dalej dobrze sobie radzić.
Bank centralny ma więc twardy orzech do zgryzienia, gdyż z jednej strony nowy odczyt dot. gospodarki umożliwiałby podniesienie stóp, z drugiej sytuacja na rynku pracy sugeruje coś przeciwnego.
To prowadzi nas na rynki aktywów. Przed publikacją danych rentowności 10-letnich obligacji znajdowały się w okolicach 5,27-5,29%. Odczyt bliski prognoz nie wywołał dużego szoku i zmian.
Bitcoin spadł z ponad 86 000 USD do nieco ponad 85 500 USD. Również trudno mówić tu o bardzo nerwowej reakcji.
Złoto znajdowało się dziś przy ok. 4200 USD, obecnie za 1 uncję płaci się 4169 USD.
Indeks S&P500 podtrzymuje swoje dzisiejsze wzrosty (skok o ok. 0,4%), podobnie jak Nasdaq (+0,7%). Dow Jones lekko spada (-0,22%).
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->