Fatalna statystyka bitcoina przed sierpniem. Tym razem powodów do spadku jest więcej
Bitcoin kończy lipiec co prawda na plusie, ale historyczne statystyki sugerują, że sierpień może szybko ostudzić gorące nastroje inwestorów. Co gorsza, tym razem sezonowość nakłada się na wysokie stopy procentowe w USA, napiętą sytuację na Bliskim Wschodzie i wciąż zbyt wysoką inflację.
- Bitcoin zyskał w lipcu około 10%, jednak w analogicznych latach cyklu 2014, 2018 i 2022 sierpień przynosił spadki odpowiednio o 17,55%, 9,27% i 13,88%.
- Rynek wchodzi w sierpień z dodatkowymi obciążeniami. Fed utrzymuje stopy na poziomie 3,50–3,75%, inflacja PCE nadal wynosi 3,7%, a wojna z Iranem zwiększa ryzyko kolejnego skoku cen ropy.
Sierpień bywa słabym miesiącem dla bitcoina
Bitcoin w lipcu odbił o około 10% i pod koniec miesiąca ponownie próbował sforsować okolice 65 tys. dolarów.
Problem w tym, że analogiczne letnie odbicia pojawiały się już wcześniej i nie zawsze kończyły się dobrze dla byków.
Analityk Benjamin Cowen w swojej prognozie zwrócił uwagę na lata 2018 i 2022, gdzie w obu przypadkach po mocnej czerwcowej wyprzedaży kurs BTC odbijał w lipcu, a następnie, w sierpniu i wrześniu, ponownie znajdował się pod presją niedźwiedzi.
Spójrzmy na 2018 rok, gdy lipcowy rajd wyniósł niemal 38%, a miesiąc później BTC stracił ponad 9%. W 2022 roku po blisko 20-procentowym wzroście w lipcu bitcoin zakończył sierpień się spadkiem o 13,88%.
Jeżeli cofniemy się jeszcze do 2014 roku, to wtedy obraz rynku wyglądał jeszcze gorzej, bowiem w sierpniu 2014 roku bitcoin stracił 17,55%.
Średni spadek w tych trzech porównywalnych latach cyklu wynosi około 13,6%. Natomiast mediana sierpniowych stóp zwrotu z całej historii BTC również pozostaje ujemna i wynosi około -7,5%.
Nie oznacza to oczywiście, że w kalendarzu funkcjonuje magiczna data, po której bitcoin musi zacząć spadać. W poprzednich latach wyprzedaże były spowodowane konkretnymi czynnikami.
W 2018 roku rynek nadal trawił pęknięcie bańki ICO, a dodatkowo SEC odrzucała kolejne wnioski dotyczące bitcoinowych ETF-ów.
Z kolei w sierpniu 2022 roku Jerome Powell podczas sympozjum w Jackson Hole jasno sygnalizował dalszą walkę z inflacją i utrzymywanie jastrzębiej polityki monetarnej.
Bitcoin wówczas zanurkował poniżej 20 tys. dolarów razem z innymi ryzykownymi aktywami.
W 2026 roku problemów również nie brakuje
Dzisiejsze otoczenie makroekonomiczne trudno uznać za szczególnie sprzyjające kryptowalutom.
Fed pozostawił w lipcu stopy procentowe w przedziale 3,50–3,75%, a przed posiedzeniem rynek wyceniał nawet 30–38% prawdopodobieństwa podwyżki.
Jednocześnie preferowana przez bank centralny inflacja PCE spadła wprawdzie do 3,7%, ale nadal pozostaje daleko od celu wynoszącego 2%.
Do tego dochodzi wojna na Bliskim Wschodzie. Dalsza eskalacja konfliktu z Iranem może podbić ceny ropy, a droższa energia utrudnia walkę z inflacją.
To z kolei zwiększa ryzyko utrzymania wysokich stóp na dłużej, co zwykle nie pomaga bitcoinowi.
Cowen zwrócił również uwagę na rosnące rentowności amerykańskich obligacji.
Im wyższy zwrot można uzyskać na względnie bezpiecznych aktywach, tym mniej atrakcyjne stają się dla inwestorów kryptowaluty i spółki technologiczne.
Sierpień nie musi więc przynieść kolejnego krachu tylko dlatego, że tak zdarzało się w przeszłości.
Problem polega na tym, że tym razem historycznie słaby okres rozpoczyna się w momencie, gdy lista potencjalnych katalizatorów wyprzedaży zaczyna się wydłużać.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->