Ewakuacja obywateli USA z Iranu. Ambasada wydała nowy komunikat

Wojna w Iranie

USA apelują do swoich obywateli znajdujących się na Bliskim Wschodzie. Ci mają „natychmiast opuścić Iran”. Czy oznacza to, że wojna wisi na włosku?


  • USA chcą, by ich obywatele opuścili Iran.
  • Nie jest to nowe ogłoszenie, ale powtórzenie tego ze stycznia.
  • Amerykanie gromadzą w regionie swoje siły.

USA tylko straszą?

Urzędnicy USA wyjaśnili już, że samo ostrzeżenie nie jest nowe i zostało wydane po raz pierwszy w połowie stycznia. Nie jest to więc przełom.

Mają miejsca zaostrzone środki bezpieczeństwa, zamknięcia dróg, utrudnienia w transporcie publicznym i blokady internetu. Rząd Iranu nadal ogranicza dostęp do sieci komórkowych, stacjonarnych i krajowych. Linie lotnicze nadal ograniczają lub odwołują loty do i z Iranu

— poinformowała ambasada USA.

Tyle że apel pojawia się teraz w szczególnym momencie, gdy USA gromadzą swoje siły wokół Iranu.

W tle prowadzą rozmowy nuklearne w Omanie, których celem ma być porzucenie przez Teheran prac nad bronią nuklearną.

Sam prezydent Donald Trump publicznie ostrzega Najwyższego Przywódcę, ajatollaha Alego Chameneiego, że jeżeli nie pójdzie na ustępstwa, wojska USA zaatakują jego kraj.

Co to oznacza?

Inwestorzy pilnie obserwują to, co dzieje się w regionie. Wielokrotnie pisałem już na Cryps.pl, że nie dojdzie tam do wybuchu konwencjonalnej wojny, czyt. ataku wojsk lądowych.

Najlepszą gwarancją bezpieczeństwa Iranu jest jego usytuowanie terenu: góry uniemożliwiają tam prowadzenie takich działań jak np. dziś na Ukrainie.

Do tego bliskowschodnie mocarstwo może z łatwością zablokować Cieśninę Ormuz, przez którą przepływa ogromna podaż ropy. „Zatkanie” tej przestrzeni oznaczałoby problemy gospodarcze sporej części świata i ogromny skok cen „czarnego złota”.

USA mogą jednak przeprowadzić zmasowane ataki powietrzne za pomocą myśliwców i dronów. W grę wchodzić mogą też ataki na liderów reżimu, a może nawet zamach stanu. Waszyngton może chcieć przeprowadzić podobną operację, do tej, którą zrealizowano w Wenezueli.

Napięcie geopolityczne wpływa na rynki, w tym kryptowaluty. Bitcoin nadal traci na wartości: kurs spadł poniżej ATH z poprzedniego cyklu i dziś znajduje się w okolicach 65 000 USD.

Obserwujemy, że eskalacja napięć geopolitycznych oraz awersja do ryzyka w ujęciu makro przyczyniają się do ograniczeń płynności, które obciążają zarówno rynki kryptowalut, jak i rynki tradycyjne. Ostatnie wyprzedaże aktywów ryzykownych — w tym gwałtowne likwidacje na rynku krypto przekraczające 1,6–1,7 mld USD w warunkach „risk-off” — pokazują, jak niepewność geopolityczna może uruchamiać szeroko zakrojone delewarowanie i presję cenową w kryptowalutach, często skoordynowane z ruchami na złocie, rynkach akcji oraz w szerszych przepływach płynności.

– komentuje Gracy Chen, CEO Bitget.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->