Wielu entuzjastów bitcoina żyje w przekonaniu, że przed 2030 rokiem jego wartość wzrośnie do poziomu 1 miliona dolarów. Dwóch Polaków nawet napisało o tym (wartą sprawdzenia) książkę. Niektórzy jednak dostrzegają negatywne konsekwencje tego stanu. Swoimi obawami w tym temacie podzielił się Mike Novogratz.
- CEO Galaxy Digital jest zdania, że moment, w którym kurs bitcoina wzrośnie do poziomu 1 miliona dolarów, będzie oznaczać załamanie się amerykańskiej gospodarki.
- Kolejną rzeczą, o której wspomniał, jest narastający trend tworzenia rezerw skarbowych w postaci BTC przez wielkie firmy. To jego zdaniem rodzi obawy o powstanie „bańki”.
Bitcoin po 1 mln USD? Nie, dziękuję
Maksymaliści bitcoina, jak przystało na radykałów z klapkami na oczach, regularnie podkreślają to, że przeznaczeniem największej z kryptowalut jest któregoś dnia przekroczenie progu 1 miliona dolarów. Takie osoby, jak Samson Mow, CEO firmy Jan3, zapewne postrzegają tydzień bez wspominania o tym za stracony.
Czy bitcoin może kiedyś wzrosnąć do tego poziomu? Oczywiście, że tak. Kiedyś mówiono, że nie ma szans na to, by jego cena osiągnęła 1 tys. dolarów, a co dopiero 100 tys. dolarów, co jednak udało się spełnić już w zeszłym roku.
Żeby jednak kurs bitcoina wzrósł do tego miliona, potrzeba do osiągnięcia tego celu ogromnej płynności na rynku, inwestycji na szczeblu krajowym (i to wśród największych gospodarek) i przede wszystkim zaangażowania ze strony ulicy, czyli inwestorów detalicznych, którzy by również zaczęli używać bitcoina jak środka płatniczego, a nie tylko waloru spekulacyjnego.
Bitcoin po milion dolarów ma jednak swoją ciemną stronę, o czym opowiedział prezes Galaxy Digital – Mike Novogratz – goszcząc w programie Natalie Brunell pt. „Coin Stories”.
Miliarder znany ze swojego wielkiego entuzjazmu w stosunku do cyfrowych aktywów jest zdania, że w najbliższym czasie absolutnie bitcoin nie powinien rosnąć do tego poziomu.
Jak wyjaśnił, maksymaliści BTC może i otwieraliby szampana w akcie „zwycięstwa”, ale jakim kosztem. Przegranych byłoby zbyt wielu, a zwłaszcza Amerykanów, ponieważ byłby to „sygnał, że gospodarka USA znajduje się w poważnych tarapatach”.
Ludzie, którzy kibicują cenie bitcoina wynoszącej milion dolarów w przyszłym roku, mówili mi: chłopaki, to się uda tylko wtedy, gdy w kraju będzie tak kiepsko. Wolę mieć niższą cenę bitcoina w bardziej stabilnych Stanach Zjednoczonych, niż odwrotnie
– powiedział Novogratz.
To jest dosyć typowe zjawisko, że gdy wartość krajowej waluty spada, inwestorzy często szukają alternatywnych, bezpiecznych przystani, aby chronić swój majątek. Dlatego na przykład kryptowaluty cieszą się tak dużą popularnością w państwach z regionu Latam, gdzie szaleje ogromna inflacja czy w niektórych częściach Afryki (przykładowo: Nigeria).
Novogratz wskazał również na problem stale zwiększającego się zadłużenia USA. Stwierdził, że wybór Scotta Bessenta na stanowisko Sekretarza Skarbu był dobrym pomysłem, jednak nie rozwiązało to wspomnianego problemu.
Choć bardzo lubię Scotta Bessenta i uważam, że miał na myśli wszystko, co powiedział, nie potrafi powiązać długu z PKB. Deficyt będzie wyższy, a nie niższy
– stwierdził.
Żeby tylko nie było z tego bańki
CEO Galaxy Digital wspomniał również o rosnącym trendzie, jakim jest tworzenie strategicznych rezerw bitcoina przez wielkie spółki. Jak podkreślił, wiele firm, które dotychczas zajmowały się wydobyciem lub handlem złotem, zaczyna inwestować w BTC.
Ogólnie rzecz biorąc, jestem trochę zdenerwowany, że panuje tam istne szaleństwo. W pewnym momencie tak właśnie wyglądają bańki spekulacyjne, gdy taksówkarz pyta cię o bilans firmy
– wyjaśnił oraz dodał, że otrzymuje około 5 telefonów tygodniowo z prośbą o poradę w tej sprawie.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
