Człowiek Trumpa mówi o Polsce. To łagodzenie sytuacji po ostatnich słowach prezydenta USA?

Donald Trump

Polska nie ma większego przyjaciela niż Donald Trump – przekazał ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Thomas Rose. Czy to próba ratowania wizerunku prezydenta USA po jego słowach o polskich żołnierzach?


  • Ambasador USA w Polsce twierdzi, że Trump to wielki przyjaciel naszego państwa.
  • Wszystko ma miejsce po tym, jak prezydent USA niejako zakpił z sojuszników Amerykanów.

Trump to wielki przyjaciel Polski

Ambasador USA w Polsce Thomas Rose przekazał, że Donald Trump jest „największym przyjacielem” Polski oraz docenia jej wkład w NATO i w misje w Iraku i Afganistanie. To odpowiedź na kontrowersyjną wypowiedź prezydenta USA dotycząca działań sojuszników w tym ostatnim kraju.

W czwartek Trump powiedział na antenie Fox News, że Stany Zjednoczone nigdy nie potrzebowały pomocy NATO i „nigdy tak naprawdę o nic nie prosiły” sojuszników.

Wiecie, powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu albo Sudanu, i tak zrobili. Pozostali trochę z tyłu, trochę z dala od linii frontu

– dodał, co wywołało szok m.in. w Polsce, która przecież wysłała swoich żołnierzy do Iraku i Afganistanu.

Teraz tę wypowiedź starają się załagodzić dyplomaci.

Polska nie ma większego przyjaciela niż prezydent Trump

– napisał w niedzielę na X ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Thomas Rose.

Dodał, że prezydent USA „wielokrotnie podkreślał swój głęboki szacunek dla poświęcenia Polski i jej niezachwianego zaangażowania w Sojusz Północnoatlantycki, w tym solidarności i służby u boku sojuszników w Iraku i Afganistanie”.

Rodziny poległych żołnierzy są oburzone

Stowarzyszenie Rodzin Poległych Żołnierzy „Pamięć i Przyszłość” opublikowało list otwarty do Donalda Trumpa. Napisano w nim, że ” z niedowierzaniem i głębokim bólem” przyjęło ono wypowiedź prezydenta USA dot. żołnierzy, którzy uczestniczyli w misjach w Iraku i Afganistanie.

Te okrutne słowa – to sprawa życia i nagle przerwanej przyszłości naszych najbliższych i ich rodzin. Z ogromnym bólem w sercach przyjmujemy dziś słowa prezydenta Stanów Zjednoczonych jako okrutny sygnał, iż ofiara naszych synów i mężów była niepotrzebna (…)

– wskazano.

Stowarzyszenie oczekuje, że Trump sprostuje swoje słowa.

Warto jednak dodać, że prezydent najpewniej powiedział na głos to, co myśli wielu Amerykanów, którzy są zdania, że to ich kraj przewodzi światem i jest najważniejszy.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->