Miks w postaci kryptowalut, ezoteryki i marketingu wielopoziomowego może być mieszanką wybuchową. Hellobit i TSQ Investment Group przyciągają tysiące osób, obiecując szybki zysk i duchową przemianę – jednak eksperci ostrzegają: to może być kolejna krypto-piramida!
- TSQ i Hellobit działają na zasadach charakterystycznych dla piramid finansowych – wysokie zyski, rekrutacja nowych członków i brak realnej działalności,
- W projekcie wykorzystywane są techniki manipulacyjne, motywacyjne przemówienia i pseudonaukowy żargon – a za wszystkim może stać fikcyjna postać „profesora Henry’ego Jonesa”.
Zyski z powietrza i „profesor” bez twarzy
W ostatnim czasie wiele kontrowersji wzbudziła aplikacja CoinPlex, która okazała się klasyczną piramidą finansową.
Choć projekt upadł, jego miejsce szybko zaczęły zajmować inne przedsięwzięcia. Jednym z nich jest Hellobit, ściśle powiązany z TSQ Investment Group – grupą, która w Polsce aktywnie promuje „inwestycje” w kontrakty kryptowalutowe.
Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda profesjonalnie – platforma, społeczność, liderzy, a nawet mentor – rzekomy profesor Henry Jones, który dzieli się sygnałami transakcyjnymi przez Telegram. Jak twierdzą członkowie TSQ, jego wskazówki pozwalają zarabiać niezależnie od liczby użytkowników. Jednak wiele wskazuje na to, że Jones… może nie istnieć.
W sieci brak jakichkolwiek niezależnych źródeł potwierdzających prawdziwość tej osoby, a jego biogram przypomina raczej fikcyjną postać stworzoną na potrzeby kampanii marketingowej. Co więcej, sygnały Jonesa mają sens wyłącznie na platformie Hellobit, gdzie kursy mogą być tak zmanipulowane, by inwestorzy wierzyli w swoją skuteczność.
Zagrania jak z podręcznika
TSQ Investment Group stosuje schemat znany z klasycznych piramid: użytkownicy są nagradzani za rekrutację nowych uczestników, awansują w strukturze i otrzymują „dywidendy” z zysków podopiecznych.
Hellobit i TSQ twierdzą, że działają od 2018 lub 2019 roku, jednak wszystko wskazuje na to, iż oba projekty rozpoczęto dopiero w 2024 roku. Zarejestrowane są na tzw. „słupy” w USA, a ich rejestracje – mimo że wyglądają legalnie – nie dają uprawnień do świadczenia usług inwestycyjnych.
Wersja polska projektu nabrała tempa jesienią 2024 roku i znalazła oddanych zwolenników w środowiskach alternatywnych – od ezoteryków, przez coachów, po szamanów.
Liderka grupy TSQ w Polsce przedstawia się jako terapeutka, jasnowidz i egzorcystka, a projekt promowany jest jako duchowa podróż ku niezależności finansowej.
Nie brakuje też bardziej „oficjalnych” działań – w Warszawie i Szczecinie otwarto biura, a Fundacja Świadomego Startu (wpisana do KRS) oferuje wsparcie nowym uczestnikom projektu, dopłacając do początkowych depozytów na Hellobit.
Eksperci ostrzegają
Mateusz Chrobok (ekspert ds. cyberbezpieczeństwa) od miesięcy ostrzega przed Hellobit i TSQ. W swoim materiale wideo oraz wpisie na LinkedIn wskazuje szereg charakterystycznych cech piramidy finansowej: obietnice szybkiego zysku, brak transparentności, ciągłe zmiany domen oraz silne uzależnienie wypłat od rekrutacji nowych uczestników.
Hellobit został już oficjalnie wpisany na listę ostrzeżeń hiszpańskiego nadzoru finansowego (CNMV), a użytkownicy z różnych krajów dzielą się w sieci relacjami z problemami dotyczącymi wypłat i manipulacji kursem. Co więcej, platforma wymaga od użytkowników przejścia pełnej weryfikacji KYC – w tym przesłania zdjęcia dowodu osobistego.
Chrobok przestrzega:
Numer telefonu, e-mail czy skan dokumentu w rękach oszustów mogą stać się narzędziem do kolejnych wyłudzeń.
Ekspert podkreśla również, że za namawianie innych do udziału w piramidzie finansowej grozi w Polsce odpowiedzialność karna. Uczestnicy, którzy rekrutują kolejnych członków, mogą być uznani za współuczestników przestępstwa – niezależnie od tego, czy działali świadomie, czy nie.
Z informacji publikowanych w polskiej grupie TSQ wynika, że pod koniec sierpnia 2025 roku należało do niej ponad 4500 osób, z czego 1000 zarejestrowanych pod liderką na najwyższym poziomie struktury. Otrzymuje ona pasywne dochody rzędu 5000 dolarów co 10 dni. Uczestnicy z szóstego poziomu mają mieć dostęp do „twórcy projektu” i raz w roku spotykać się z administracją na „balu TSQ”.
W praktyce – jak wskazują liczne przykłady z przeszłości – takie systemy funkcjonują tylko do momentu, gdy wpływają do nich nowe środki. Gdy napływ pieniędzy się kończy, liderzy znikają, a inwestorzy zostają z niczym – często nie tylko tracąc oszczędności, ale również narażając się na problemy prawne.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->

za TSQ w Polsce odpowiadała Emeya Sylvia Angelisme i jej rodzina, pani celebrytka z TVN