Coachella nie chce być już tylko festiwalem, który streamuje koncerty i sprzedaje drogie wejściówki. Tegoroczna edycja stała się poligonem doświadczalnym dla AI od Google DeepMind, gdzie testowano narzędzia do tworzenia cyfrowych światów, planowania scen i zamieniania występów w interaktywne archiwa 3D.
- Coachella we współpracy z Google DeepMind zbudowała trzy prototypy oparte na Project Genie.
- Rozwiązania obejmują interaktywne rekonstrukcje koncertów 3D, narzędzie do projektowania scen dla artystów oraz mobilną grę osadzoną w świecie festiwalu.
Coachella testuje AI od Google DeepMind
Coachella od lat próbuje wyjść poza klasyczną definicję festiwalu muzycznego.
Były już transmisje z efektami AR, eksperymenty z NFT i cyfrowe przepustki. Teraz organizatorzy zagłębili się w sztuczną inteligencję.
Chodzi o narzędzia, które mogą realnie zmienić sposób, w jaki artyści projektują swoje występy, które fani mogą następnie przeżywać podczas oglądania zapisu ich transmisji.
Podczas tegorocznej edycji, która odbyła się niedawno, Coachella połączyła siły z Google DeepMind przy trzech prototypach opartych na Project Genie.
To eksperymentalna platforma world models, czyli narzędzi AI generujących interaktywne środowiska, po których można się poruszać w czasie rzeczywistym.
Google opisuje Project Genie jako prototyp pozwalający tworzyć i eksplorować „żywe światy” na podstawie tekstu lub obrazów, a technologia bazuje na modelu Genie 3.
Pierwszy projekt brzmi jak coś pomiędzy koncertowym archiwum a grą.
Zespół Coachelli nagrywał występy na scenie Quasar, zbierając dane o świetle, dźwięku, wizualizacjach, ruchu artystów i publiczności.
Następnie taki występ odtworzono w Unreal Engine jako środowisko 3D.
Docelowo taka technologia mogłaby pozwolić fanom „wejść” do koncertu po fakcie, obejrzeć go z innej perspektywy albo zobaczyć alternatywne wizualizacje generowane w czasie rzeczywistym.
To nie jest już zwykły zapis wideo, a próba stworzenia interaktywnego archiwum występów.
Drugi prototyp jest skierowany stricte do artystów. Chodzi o narzędzie do projektowania scen, w którym wykonawca może wrzucić własne materiały wizualne albo opisać pomysł promptem, a następnie sprawdzić, jak show będzie wyglądać na modelu 3D scen Coachelli.
Testowano tutaj warianty o różnych porach dnia i przy różnych warunkach tłumu pod sceną.
W tym miejscu warto wyróżnić aspekt dotyczący demokratyzacji produkcji. Mniejsi artyści zwykle nie dysponują armią kreatywnych, techników i budżetów, jakie posiadają headlinerzy.
AI może więc dać im nowe narzędzia do tworzenia takiego zaplecza.
Trzeci eksperyment to gra mobilna „Coachella vs. The Game”, w której użytkownik steruje astronautą i eksploruje cyfrowe światy inspirowane artystami z line-upu.
Brzmi niepozornie, ale biznesowo ma to spory potencjał.
Festiwal chce angażować fanów jeszcze przed przyjazdem na teren wydarzenia, tak jak parki rozrywki budują doświadczenie, zanim klient przekroczy bramki.
AI odmieni festiwale?
Na razie nie mówimy jednak o gotowych funkcjach dla publiczności.
Wszystkie trzy projekty pozostają wewnętrznymi eksperymentami, a Coachella dopiero analizuje, co z tegorocznych testów da się wdrożyć w kolejnych latach.
To istotne zastrzeżenie, bowiem nie brakuje przykładów, że branża rozrywki uwielbia sprzedawać prototypy jak gotową rewolucję.
Mimo to kierunek jest jasny. AI coraz szybciej przesuwa się z poziomu „generatora treści” do roli infrastruktury doświadczeń.
Jeśli Coachelli uda się to dowieźć do końca, przyszłość koncertów może wyglądać inaczej.
Nie będzie to już jednorazowy event, a tylko taka impreza może przerodzić się w rozszerzalny, interaktywny świat, do którego fan wraca także po zakończeniu ostatniego seta.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
