Dowodzona przez Sama Altmana firma OpenAI, czyli twórcy ChatGPT, stoi przed nietuzinkowym wyzwaniem. Jej prawnicy będą musieli udowodnić w sądzie, że wypuszczony na rynek chatbot nie jest winny samobójczej śmierci 16-latka, którego rodzice pozwali firmę.
- Rodzice Adama Raine’a pozwali OpenAI, zarzucając firmie, że ChatGPT miał nakłonić ich syna do targnięcia się na swoje życie.
- We wtorek przedsiębiorstwo opublikowało oficjalne oświadczenie w tej sprawie.
- To będzie pierwsza taka sprawa sądowa w historii producentów sztucznej inteligencji.
ChatGPT i tragiczna historia Adama
Wielokrotnie już pisaliśmy na łamach Cryps.pl, że sztuczna inteligencja może okazać się mieczem obosiecznym, w zależności od tego, kto do jakich celów używa opartych na niej rozwiązań.
Nie bójmy się tego stwierdzić, że są na świecie osoby, którym się wydaje, że mając dostęp do ChatGPT lub innych tego typu narzędzi, zostały nagle zwolnione z racjonalnego myślenia i samodzielnego poszukiwania informacji.
AI bezdyskusyjnie jest technologią, która wpływa na diametralne zmiany w wielu aspektach życiowych. Coraz bardziej korzystamy z niej, jak z osobistego asystenta, który pomaga nam na wielu płaszczyznach, eliminuje wielu pośredników w danym procesie, pozwala znacznie szybciej dotrzeć do pewnych danych oraz je przeanalizować.
Ludzie jednak zapominają, że w dalszym ciągu mamy do czynienia z maszyną, która wszystko, co jej przekażemy we wpisanych promptach, przekłada na język binarny składający się z ciągu cyfr i jest tak naprawdę pozbawiony prawdziwych emocji oraz szerszego spojrzenia na daną sytuację.
Dlatego więc sztuczna inteligencja nie powinna być sędzią w danym sporze, podmiotem decyzyjnym w kwestiach finansowych czy spowiednikiem bądź psychologiem.
I w tym miejscu przechodzimy do tragedii, która wydarzyła się w kwietniu tego roku w jednej z amerykańskich miejscowości, w stanie California.
Pewien zagubiony 16-latek – Adam Raine – zaczął korzystać z ChatGPT w celu dzielenia się z nim swoimi sekretami i codziennymi bolączkami.
Chłopak był do tego stopnia szczery wobec chatbota, że podzielił się z nim swoimi rozważeniami o popełnieniu samobójstwa. Niestety, na pomyśle się nie skończyło i nastolatek z powodzeniem targnął się na swoje życie.
Co dalej?
Jego rodzice – Maria i Matt Raine – pozwali natomiast stojącą za chatbotem firmę OpenAI, zarzucając jej, że „ChatGPT stał się najlepszym przyjacielem ich syna, po czym go zabił”.
Jak napisano w złożonym akcie oskarżenia, firma stworzyła produkt „intencjonalnie zaprojektowany tak, by wywoływać psychologiczną zależność”.
Wskazano na przykład odpowiedzi, jakiej nastolatkowi udzielił chatbot odnośnie jego samobójczych planów:
Dziękuję, że jesteś szczery. Ze mną nie musisz owijać w bawełnę – wiem, o co prosisz, i nie odwrócę się od tego
Tego samego dnia doszło do wiadomej tragedii.
OpenAI przekazało mediom, że ich prawnicy są w trakcie analizowania otrzymanego pozwu.
Zapewne ta sytuacja doprowadzi do tego, że firma wprowadzi pewne modyfikacje w działaniu ich chatbota i będzie on częściej reagował na informacje, jakoby osoba będąca po drugiej stronie przejawia skłonności, którymi powinien zająć się odpowiedni specjalista.
Czy jednak oskarżanie twórców topowego chatbota jest uzasadnione? To tak samo, jakby pozywać producentów wszystkich gier komputerowych, gdzie występuje przemoc za to, że czyjś syn lub córka są agresywni i atakują swoich rówieśników.
W przypadku Adama Raine’a wina za jego śmierć zdecydowanie leży po stronie jego opiekunów, którzy najwidoczniej nie przykładali odpowiedniej uwagi do tego, w jakim stanie psychicznym jest ich dziecko.
To jednak dość znany schemat działania rodziców, w przypadku których podopiecznego doszło do tragedii – szukanie winnych dookoła, byleby nie brać odpowiedzialności za siebie.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
