Poniedziałkowa sesja na GPW przyniosła wzrosty, dla których tłem wciąż pozostają geopolityczne napięcia na Bliskim Wschodzie. Motorem napędowym warszawskiej giełdy okazały się m.in. Orlen i spółki z sektora bankowego.
- Od początku dzisiejszej sesji na GPW, indeks WIG20 zyskał niespełna 1%.
- Wśród liderów wzrostów, obok Orlenu znalazły się spółki z sektora bankowego i informatycznego.
- Indeks WIG Banki w szczycie wygenerował niemal 1,7% zysku
WIG20 notuje wzrosty – Orlen i Pekao wśród liderów sesji
Sesja 4 maja w Warszawie wygląda lepiej, niż na większości parkietów Europy. J
ak podawał serwis Stockwatch, po dwóch godzinach od rozpoczęcia handlu drożała blisko połowa wszystkich notowanych spółek, przy 39% zniżkujących firm.
Chociaż wzrosty miały tu raczej umiarkowany charakter, giełda przy Książęcej oparła się słabszemu sentymentowi z zachodu.
Jedną z kluczowych sił napędowych indeksu WIG20 okazał się Orlen.
Akcje koncernu drożeją o 2,10%, a impuls do wzrostów dały zarówno wysokie ceny ropy naftowej, jak i ogłoszona w zeszłym tygodniu, rekordowa dywidenda.
Na pierwszy plan wybija się także sektor bankowy (ponad 0,9% wzrostu indeksu WIG Banki), z Pekao na czele.
Indeksowi ciążą natomiast spółki energetyczne i KGHM, który od początku sesji traci ponad 2,5%.
W indeksie średnich spółek mWIG40 najgłośniej jest póki co wokół Asseco Poland, który zyskuje 5,8%.
Wsparciem mogą być tu pozytywne wyniki finansowe należącej do grupy Asseco Business Solutions, który w I kw. 2026 roku zwiększył zysk netto o 51,4%.
Pieniądz płynie także na rynki innych przedsiębiorstw z sektora IT (Vercom, DataWalk), który w ostatnich miesiącach wydawał się zagrożony ze względu na rozwój AI.
W grupie spółek small-cap na pierwszy plan wysuwa się Scanway, działająca w branży kosmicznej, która od początku sesji zyskała 5,79% m.in. dzięki wzrostowi przychodów w skali roku o 80%.
Chociaż obraz indeksu WIG20 pozostaje zwyżkowy i od początku roku zyskał on już ponad 9,8%, trwający powrót optymizmu wciąż nie kończy rozpoczętej 20 kwietnia korekty, za którą odpowiadają trudna sytuacja na Bliskim Wschodzie i drożejąca ropa naftowa.
Dlatego to właśnie od bliskowschodniego kontekstu zależeć będzie rozwój sytuacji na polskiej giełdzie.
Ewentualny scenariusz rozejmu i spadki cen surowca otworzyłyby drogę do odbicia i być może – zaatakowania historycznego szczytu z 2007 roku, przy eskalacji, która mogłaby zepchnąć indeks poniżej poziomu wsparcia w okolicach 3 500 pkt, przy którym aktualnie odbywa się handel.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
