Bitcoin wystrzelił powyżej 64 000 USD po wiadomościach z Iranu. Wieloryby wysyłają jednak niepokojący sygnał
Bitcoin znów wzrósł powyżej 64 tys. dolarów, ponieważ rynek w końcu otrzymał wiadomość, która nie brzmi jak zapowiedź kolejnej katastrofy. Doniesienia o możliwym porozumieniu USA z Iranem poprawiły nastroje, ale zanim byki zaczną drukować koszulki z napisem „koniec bessy”, warto spojrzeć na ETF-y i wieloryby, bo tam sytuacja nadal nie jest tak kolorowa.
- Kurs bitcoina wzrósł powyżej 64 tys. dolarów po informacjach, że Stany Zjednoczone i Iran są blisko porozumienia, które miałoby przedłużyć zawieszenie broni, otworzyć cieśninę Ormuz i uruchomić rozmowy o irańskim programie nuklearnym.
- Premier Pakistanu w sobotę mówił o finalizacji w ciągu 24 godzin, a irański minister spraw zagranicznych stwierdził, że porozumienie „nigdy nie było bliżej”.
- Odbicie bitcoina nie oznacza jeszcze końca problemów największej kryptowaluty. Piątkowe napływy do ETF-ów spot na BTC wyniosły 85,9 miliona dolarów i przerwały pięciodniową serię odpływów, ale rynek nadal pamięta wcześniejszą presję sprzedażową.
Bitcoin znów rośnie po doniesieniach z Bliskiego Wschodu
Bitcoin w ostatnich dniach wyglądał jak aktywo, które bardzo chce odbić, ale co chwilę ktoś podcina mu skrzydła i rzuca kolejne kłody pod nogi.
Najpierw obserwowaliśmy zejście kursu w okolice 59 tys. dolarów, potem nerwowe próby powrotu powyżej 60 tys. dolarów i wreszcie większy ruch nad 64 tys. dolarów.
Tym razem paliwem dla odbicia nie były dane makroekonomiczne, tylko geopolityka, która oczywiście de facto wpływa w dłuższej perspektywie na sytuację makro.
Kurs BTC w sobotę wzrósł powyżej 64 tys. dolarów, zaliczając ponad 8% odbicia od czerwcowego dołka w pobliżu 59 tys. dolarów.
Rynek zareagował na doniesienia, że porozumienie USA z Iranem może być blisko. I nie, tym razem nie chodzi o kilkadziesiąte z rzędu zapewnienie ze strony Donalda Trumpa, które jak wiemy, zaczynają być niewiele warte.
Tym razem o nadchodzącym przełomie na Bliskim Wschodzie i poinformował pakistański premier Shehbaz Sharif, który przekazał, że obie strony konfliktu USA-Iran są bliżej pokoju niż kiedykolwiek, a finalizacja może nastąpić w ciągu 24 godzin.
Podobny ton popłynął z Teheranu. Irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi stwierdził, że porozumienie „nigdy nie było bliżej”.
Chodzi o umowę, która miałaby przedłużyć zawieszenie broni, ponownie otworzyć cieśninę Ormuz i rozpocząć negocjacje dotyczące programu nuklearnego Iranu.
To ważne dla bitcoina, bo w ostatnich tygodniach rynek krypto mocno reagował na napięcia wojenne. Gdy rośnie ryzyko konfliktu, inwestorzy często uciekają od ryzykownych aktywów.
Bitcoin, choć lubi udawać cyfrowe złoto, w praktyce nadal bywa traktowany jak aktywo wysokiego ryzyka.
Jeżeli napięcie na Bliskim Wschodzie spada, to powraca apetyt na ryzyko. Im mniej strachu o wojnę, tym więcej chęci do kupowania.
Nie otwierajcie jeszcze szampana
W przypadku starań o zakończenie wojny na Bliskim Wschodzi pozostaje jednak jedno duże „ale”. Choć USA i Pakistan mówią o bliskim podpisaniu porozumienia, Teheran studzi oczekiwania w kwestii terminu.
Irańscy urzędnicy wskazują, że sprawa nadal wymaga analiz politycznych, prawnych i technicznych. Otrzymaliśmy więc kolejny dyplomatyczny klasyk: na rynkach już odpalono konfetti, a przy stole negocjacyjnym ktoś jeszcze poprawia przecinki.
Dla bitcoina równie ważne są dane z segmentu ETF-ów. W piątek amerykańskie fundusze spot na BTC zanotowały 85,9 miliona dolarów napływów, czyli najlepszy dzień od 14 maja.
Piątkowa sesja przerwała pięciodniową serię odpływów i dała bykom dodatkowy argument. Nie zmienia to jednak faktu, że jeden dobry dzień nie kasuje całej wcześniejszej słabości rynku BTC.
Tym bardziej że po drugiej stronie rynku stoją wieloryby. Jak wynika z danych od Glassnode i analizy Alego Martineza, duzi posiadacze rozprowadzili ponad 70 tys. BTC w ciągu miesiąca.
Przy obecnych cenach chodzi o wartość przekraczającą 4,5 miliarda dolarów. Taka podaż nie znika z wykresu tylko dlatego, że politycy powiedzieli coś bardziej optymistycznego.
Dlatego obecne odbicie należy traktować ostrożnie. Informacje z Bliskiego Wschodu mogą poprawiać nastroje, a napływy do ETF-ów pokazują, że część kapitału wróciła na rynek.
Jeśli rozmowy USA z Iranem znów utkną w martwym punkcie, a z Teheranu i Waszyngtonu popłyną sprzeczne komunikaty, rynek bardzo szybko może stracić świeży optymizm.
Wtedy bitcoin, zamiast budować większe odbicie, może po prostu oddać część najnowszych wzrostów i wrócić do nerwowej walki o utrzymanie 60 tys. dolarów.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
