Sławomir Mentzen o kryptowalutach: Nie jestem hazardzistą, trzymam się bitcoina [WIDEO]
Sławomir Mentzen w rozmowie z Maciejem Tomczykiem opowiedział o wyzwaniach polityki, swoich inwestycjach w kryptowaluty oraz stanie wiedzy polskich parlamentarzystów na temat rynku cyfrowych aktywów.
- Mentzen twierdzi, iż w polityce jest dużo trudniej niż w biznesie – to środowisko bardziej wymagające i konkurencyjne,
- Polityk ujawnił, że inwestuje długoterminowo w bitcoina od 2013 r. i nie planuje zmian w strategii.
Polityka trudniejsza niż biznes
Podczas wydarzenia Invest Cuffs w Warszawie Sławomir Mentzen, przedsiębiorca, inwestor i lider Konfederacji, przyznał, iż ze wszystkich ról, które pełni, najtrudniejsza jest polityka.
W tym momencie wydaje mi się, że najtrudniej jest być politykiem. Polityka jest dużo bardziej wymagająca, konkurencyjna i obciążająca życie osobiste niż prowadzenie firmy.
– powiedział Mentzen.
Jak dodał, sukces w polityce to rzadkość w porównaniu z biznesem:
Ilu przedsiębiorców w Polsce osiągnęło sukces w ciągu ostatnich 30 lat? Taki prawdziwy, ilu mamy miliarderów? Ze stu pewnie, a ludzie co mają po 500 milionów to już w ogóle jakieś 1000 – a to już jest duży sukces, a ilu polityków osiągnęło sukces? No takie liczę to dwóch albo trzech w ostatnich 30 latach. Naprawdę ciężej jest osiągnąć sukces w polityce niż w biznesie.
Inwestycje Mentzena w kryptowaluty
Mentzen przyznał, że jego przygoda z kryptowalutami rozpoczęła się już w 2013 roku, za namową brata Tomasza Mentzena.
Przekonał mnie, że warto się tym zainteresować i zainwestować. Od tamtej pory trzymam bitcoina.
– wyznał.
Polityk podkreślił, iż nie traktuje rynku kryptowalut jak gry losowej:
Nie jestem hazardzistą ani spekulantem. Trzymam się bitcoina, jestem hodlerem i po prostu obserwuję, jak jego wartość rośnie. To nie jest skomplikowane, ale wymaga odporności psychicznej i – jak się mówi – diamentowych rąk, żeby nie sprzedać w panice.
Termin „hodler” w środowisku kryptowalut oznacza inwestora, który długoterminowo przechowuje swoje aktywa, niezależnie od krótkoterminowych wahań cen.
Mentzen o ustawie i niewiedzy posłów
W rozmowie pojawił się również temat nowej ustawy regulującej rynek kryptowalut w Polsce. Mentzen przyznał, że osobiście apelował do Karola Nawrockiego, by nie podpisywał dokumentu:
Przekonywałem go, przedstawiałem argumenty i mam nadzieję, że zawetuje ustawę. Wierzę, że moje argumenty okażą się skuteczne.
Polityk nie krył rozczarowania poziomem wiedzy posłów w tej dziedzinie.
Jedyne osoby w parlamencie, które naprawdę rozumieją kryptowaluty, to członkowie Konfederacji. Poza nami i kilkoma posłami z PiS-u reszta nie ma pojęcia, o czym mówi.
– stwierdził Mentzen.
Według niego, podczas sejmowych debat można było usłyszeć kuriozalne wypowiedzi:
Niektórzy mówili o 'blackchainie’ czy 'tablet coinach’, czytając z kartek rzeczy, których nawet dobrze nie rozumieli. To pokazuje, jak niski jest poziom świadomości wśród posłów.
Mentzen zaznaczył, że źródłem problemu nie jest wyłącznie brak wiedzy polityków.
W jego opinii podstawą tej ustawy jest Komisja Nadzoru Finansowego (KNF), która od lat nie rozumie idei wolnego rynku kryptowalut. Polityk ten uznał, iż to właśnie z tego wynika większość ograniczeń, jakie nakłada się dziś na inwestorów.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
