Staking w ETF-ach Ethereum wywinduje jego cenę do 10 000 USD? Eric Jackson wyjaśnia, dlaczego ta prognoza jest słuszna
Inwestorzy Ethereum od dłuższego czasu czekają na przełomową zmianę na rynku funduszy giełdowych (ETF-ów) spot dla tej kryptowaluty. Chodzi o dodanie do tego typu instrumentów finansowych opcji stakingu. Czy faktycznie zmiana ta może wywindować cenę ETH do poziomu 10 tys. dolarów?
- Założyciel EMJ Capital – Eric Jackson – uważa, że kurs ETH zakończy obecny cykl na poziomie 10 tys. dolarów.
- Napływ miliardowego kapitału na ten rynek ma być spowodowany dodaniem stakingu do ETF-ów spot.
- Nie brakuje jednak głosów, które negują zasadność tej prognozy i wskazują na przykład Solany.
Czy ether ma szansę na wzrost o ponad 200%?
Ether, druga największa kryptowaluta na rynku pod względem marketcapu, w tym roku prezentuje istny melanż nastrojów wśród inwestorów. Pierwszy kwartał to był festiwal nieustających rozczarowań i kolejnych negatywnych rekordów.
Dopiero w kwietniu kurs ETH zdołał odbić po spadku o 50% i ostatnio wyrył nowy lokalny szczyt na poziomie 3095 dolarów, osiągając najwyższą cenę od 2 lutego.
Obecnie topowy altcoin doświadcza drobnej korekty, czego przyczyną są spadki bitcoina wywołane realizacją zysków przez długoterminowych inwestorów.
Podczas gdy bitcoin w ostatnich dniach kilkukrotnie osiągnął swoje nowe ATH zatrzymując się na poziomie ponad 123 tys. dolarów, to ether w dalszym ciągu od swojego rekordu wszech czasów jest oddalony o 38%.
Historyczny szczyt tej kryptowaluty przypada na 16 listopada 2021 roku, czyli końcówkę ostatniej hossy, gdy ETH kosztowało 4 891 dolarów.
Czy w tym cyklu ETH przynajmniej zdoła osiągnąć nowy rekord? Wątpliwości co do tego nie ma z pewnością założyciel EMJ Capital – Eric Jackson – którego prognoza zakłada wzrost ceny ETH o ponad 230% (licząc od obecnych poziomów) i przekroczenie 10 tys. dolarów.
Ktoś może w tym momencie pomyśleć, że facet oszalał i rzuca liczbami z kosmosu, ale niewykluczone, że faktycznie rynek Ethereum ma podstawy, by aspirować do takich skoków cenowych. Chodzi bowiem o to, że niebawem do ETF-ów spot dla tego aktywa może zostać dodany staking.
Wtedy w przeciwieństwie do jego bitcoinowego odpowiednika fundusz taki będzie przyciągał kapitał od instytucji poprzez ofertę dodatkowych i co najważniejsze, pewnych zwrotów z tytułu blokowania tokenów w puli stakingowych.
Jackson wskazuje tutaj na „realną stopę zwrotu” w wysokości 3,5%. Ponadto podaż tego aktywa była regularnie wycofywana z obiegu, co napędzałoby jego deflacyjny charakter.
Nasza analiza sugeruje, że sieć ETH jest niedowartościowana, a generuje realne przychody. Nasz scenariusz bazowy? ETH osiągnie 10 tys. dolarów do końca tego cyklu. Nasz scenariusz wzrostowy? Ponad 15 tys. dolarów, jeśli adopcja L2 i napływ środków do ETF-ów przewyższą oczekiwania dotyczące nowego zatwierdzenia stakingu, spodziewanego przed październikiem
– stwierdził w opublikowanym poście.
Nie musi być jednak tak kolorowo
Należy jednak wziąć pod uwagę, że założenia Jacksona są nieco aż nadto wygórowane.
Przede wszystkim weźmy pod uwagę, że staking na rynku ETF-ów spot niedawno wystartował, ale w przypadku największego rywala Ethereum, czyli Solany.
2 lipca fundusz ETF REX-Osprey Solana (SOL), który zadebiutował na giełdzie Cboe i nie widzieliśmy tutaj jakiejś spektakularnej zmiany w podejściu inwestorów.
Pierwsze dni handlu SOL w ramach tego rodzaju funduszy przeszły bez większego szału. Oferując rentowność na poziomie ok. 7,3%, produkt ten wygenerował wolumen obrotu wynoszący jedynie 33 miliony dolarów w pierwszym dniu, a w skali tygodnia było to marne 70 milionów dolarów.
Cena SOL nawet nie zareagowała znacznie na tę zmianę. Od tamtego momentu kurs tego tokena wzrósł o jedyne 15%, ale było to raczej zdecydowanie napędzane kolejnym rajdem bitcoina na północ, który pociągnął ze sobą również altcoiny.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->