Kiedyś liczył się tylko bitcoin. Teraz Strategy wydaje 9x więcej na własne akcje

Michael Saylor i bitcoin
W tym poście:
Bitcoin
-1.18%

Strategy Michaela Saylora niedawno powróciła do kupowania bitcoina, ale najnowsze raporty pokazują wyraźną zmianę priorytetów w zarządzaniu kapitałem. W ciągu ostatniego tygodnia spółka wydała 21,5 miliona dolarów na BTC, podczas gdy aż 192,4 miliona dolarów przeznaczono na wykup własnych akcji uprzywilejowanych STRC. Czyżby skromne zakupy największej z kryptowalut miały jedynie uciszyć krytyków firmy po tym, jak ta sama przestała przestrzegać promowane przez siebie wartości?


  • W zeszłym tygodniu spółka Strategy kupiła 250 BTC za 21,5 miliona dolarów, płacąc średnio 86 194 dolara za sztukę. Ponownie więc spółka Saylora przepłaciła za bitcoina.
  • W tym samym czasie firma odkupiła prawie 1,93 miliona akcji STRC za 192,4 miliona dolarów. Strategy coraz aktywniej zarządza nie tylko bitcoinowym skarbcem, ale również własną strukturą kapitałową.

Strategy wydaje więcej na STRC niż na bitcoina

Przez lata Strategy kojarzyła się przede wszystkim z jednym schematem: pozyskać kapitał, kupić za niego jak najwięcej bitcoinów i powtarzać tę operację jak najwięcej razy.

Co prawda, ten model w dalszym ciągu nadal działa, jednak w 2026 roku stał się znacznie bardziej skomplikowany.

W najnowszym raporcie firma poinformowała, że w ciągu zeszłego tygodnia kupiła 250 BTC za 21,5 miliona dolarów.

Średnia cena zakupu wyniosła 86 194 dolarów za jednego bitcoina.

Biorąc pod uwagę, że kurs w ostatnich dniach nurkował nawet w okolice 80 tys. dolarów, to Saylor i spółka po raz kolejny przepłacili za cyfrowe złoto.

Jednocześnie Strategy wydała aż 192,4 miliona dolarów na odkupienie 1 932 145 akcji STRC.

Warto tu wyjaśnić jedną rzecz: nie chodzi o zwykłe akcje MSTR, lecz o papiery uprzywilejowane STRC.

W tym przypadku chodzi o jednego z instrumentów, które Strategy określa mianem „Digital Credit”.

Te papiery mają zmienne oprocentowanie, obecnie na poziomie około 12% w skali roku, a firma stara się utrzymywać ich kurs w okolicach wartości nominalnej wynoszącej 100 dolarów.

Z tym ostatnim nie zawsze idzie po myśli spółki, bowiem kurs STRC w ostatnich miesiącach nurkował nawet w okolice 70 dolarów. Obecnie też ledwo utrzymuje się w rejonie 100 dolarów.

Po co Strategy skupuje własne akcje uprzywilejowane?

Tutaj chodzi o zapewnienie inwestorów, że lokowanie kapitału w działalność firmy ma sens i jest rentowne.

Im lepiej zachowuje się STRC na swoim wykresie, tym łatwiej spółce wykorzystywać podobne instrumenty do pozyskiwania kapitału w przyszłości.

Mowa tu o środkach, którymi następnie można finansować kolejne zakupy BTC, dywidendy albo budowę rezerw dolarowych.

Strategy wydaje więc dziś pieniądze na utrzymanie maszyny finansowej, która ma pozwolić jej nadal funkcjonować jako największej bitcoinowej spółce świata.

A bitcoinów wciąż ma absurdalnie dużo.

Po ostatnim zakupie Strategy posiada 848 250 BTC, kupionych za łącznie około 64 miliardy dolarów.

Średnia cena nabycia wynosi 75 444 dolarów za BTC, tak więc przy obecnym kursie spółka nadal pozostaje na plusie.

Zaznaczmy, że zawartość bitcoinowego skarbca spółki stanowi już ponad 4% całkowitej maksymalnej podaży BTC.

Saylor próbuje uciszyć krytyków?

Można jednak odnieść wrażenie, że obecne zakupy bitcoina mają coraz bardziej symboliczny charakter.

Jeszcze pod koniec września Strategy kupiła 1665 BTC, tydzień później już tylko 334 BTC, a teraz zaledwie 250 BTC za 21,5 miliona dolarów.

W tym samym czasie na wykup STRC poszło aż 192,4 miliona dolarów.

Tempo akumulacji wyraźnie więc spadło, mimo że bitcoin znajduje się daleko poniżej swoich historycznych szczytów, a rynek pozostaje w bessie.

Co więcej, w 2026 roku spółka sprzedała około 7 tys. BTC za mniej więcej 430 milionów dolarów. 

Taka sytuacja stwarza zaś pytanie, czy niewielkie zakupy BTC nie pełnią dziś również swego rodzaju funkcji wizerunkowej.

Strategy przez lata budowała swoją narrację wokół bezwarunkowego gromadzenia bitcoina i deklaracji, że nie będzie go sprzedawać.

Tymczasem w 2026 roku firma zaczęła wykorzystywać część swoich monet do zarządzania bilansem, a równolegle coraz więcej kapitału kieruje na rezerwy dolarowe i wykup papierów uprzywilejowanych.

W takim otoczeniu kolejne komunikaty o zakupie 250 czy 300 BTC pozwalają podtrzymywać obraz spółki, która nadal „kupuje dip”, nawet jeśli jej faktyczne priorytety kapitałowe przesunęły się gdzie indziej.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->