Rosyjskie złoto hitem w Azji. Hongkong notuje historyczny rekord

złoto

Rosyjskie złoto spływa do Azji w rekordowym tempie. Chiny skupują kolejne tony kruszcu, a Polska właśnie ustanowiła własny historyczny rekord. Sankcje i geopolityczna niepewność doprowadziły do dużych zmian na rynku złota i pokazują, że mimo tegorocznej korekty banki centralne nadal traktują je jako strategiczne zabezpieczenie.


  • Hongkong w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku sprowadził rekordowe 112,7 tony rosyjskiego złota.
  • To więcej niż przez cały 2025 rok i ponad 30 razy więcej niż przed pełnoskalową inwazją Rosji na Ukrainę.
  • Chiny natomiast w samym wrześniu kupiły ponad 23 tony złota. To najwięcej od trzech lat.
  • Tymczasem wartość rezerw złota NBP osiągnęła rekordowe 348,6 miliarda zł.

Złoto płynie szerokim strumieniem do Azji

Zachodnie sankcje sprawiły, że światowe szlaki handlu złotem wyglądają dziś zupełnie inaczej niż jeszcze kilka lat temu.

Z analizy danych urzędu statystycznego Hongkongu przeprowadzonej przez BullionVault wynika, że od stycznia do lipca 2026 roku do miasta trafiło 112,7 tony złota, które przypłynęło z Rosji.

Dla porównania: za cały 2025 rok wynik stanowił „jedynie” 92,1 tony, natomiast w 2021 roku zaledwie 3,3 tony.

Rosyjski kruszec odpowiada już za niemal 15% całego importu niemonetarnego złota, które trafiło do chińskiego państwa-miasta.

Przed wojną jednym z najważniejszych kierunków dla rosyjskiego złota był Londyn.

Po usunięciu rosyjskich rafinerii z listy LBMA i zachodnich sankcjach Rosja straciła dostęp do brytyjskiego rynku.

Natomiast ułatwieniem okazał się Pekin, który nie nałożył sankcji na rosyjskie złoto. Większość kruszcu, który trafia do Hongkongu, kończy ostatecznie na kontynencie.

Nie oznacza to jednak, że całe 112,7 tony trafiło bezpośrednio do Ludowego Banku Chin (do tego jeszcze wrócimy).

Handel rosyjskim kruszcem oraz oficjalne zakupy chińskiego banku centralnego to dwie osobne kwestie, ale obie wzbudzające niemałe emocje na rynku.

Te drugie równie mocno przyspieszyły w ostatnim czasie.

We wrześniu Ludowy Bank Chin zwiększył swoje zasoby o 740 tys. uncji trojańskich, czyli ponad 23 tony złota.

To największy miesięczny zakup od października 2023 roku. Łączne oficjalne rezerwy Państwa Środka wynoszą już ponad 2409 ton.

Jeżeli obecne tempo zostanie utrzymane, Chiny mogą jeszcze w tym roku wyprzedzić pod względem rezerw złota Francję i Włochy. Do tych drugich brakuje im obecnie około 42 ton.

Co ciekawe, Pekin kupuje mimo utrzymującej się wciąż wysokiej ceny kruszcu.

W środę złoto kosztowało około 4120 USD za uncję, choć patrząc z dłuższej perspektywy, od początku roku znajduje się lekko pod kreską i pozostaje wyraźnie poniżej styczniowego maksimum.

W podobnym kierunku podąża Polska

Zauważmy, że w światowym wyścigu banków centralnych pod kątem ilości kupowanego złota, nasz kraj także znajduje się całkiem wysoko.

Według danych NBP wartość polskich rezerw złota osiągnęła na koniec września rekordowe 348,64 miliarda zł.

To aż o 120 mld zł więcej niż rok wcześniej. Kruszec stanowi już 30,7% wszystkich oficjalnych rezerw NBP, których łączna wartość wynosi około 1,135 biliona zł. 

Rekord jest tym ciekawszy, że we wrześniu cena złota w stosunku do dolara spadła o ponad 6%. Polska nadal jednak zwiększała swoje zasoby, podobnie jak Chiny.

Jak więc widać, Zachód odciął rosyjskie złoto od tradycyjnych rynków, ale Moskwa znalazła na to rozwiązanie.

Produkowany przez nią surowiec płynie bowiem coraz szerszym strumieniem do Azji.

Chiny przy okazji budują własną złotą poduszkę bezpieczeństwa, a Polska robi dokładnie to samo.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->