Trump posłał Putinowi trzy słowa. Wojna na Ukrainie ma się skończyć szybciej, niż wszyscy myślą

Trump Putin

Donald Trump przekazał wiadomość skierowaną bezpośrednio do Władimira Putina. Brzmi ona: Zakończ wojnę. Prezydent Stanów Zjednoczonych przekonuje, że konflikt na Ukrainie może zakończyć się szybciej, niż większość ludzi przypuszcza. Tym razem za jego deklaracjami stoją już konkretne narzędzia nacisku na Moskwę, w tym nowa ustawa sankcyjna. Do tego zapowiedział rozmowy z Wołodymyrem Zełenskim. Równocześnie tego samego dnia USA podpisały porozumienie zwiększające swoją obecność wojskową na Grenlandii.


  • Prezydent USA zapowiedział, że wojna na Ukrainie może się zakończyć szybciej, niż wszyscy się spodziewają.
  • Waszyngton otrzymał nowe możliwości nakładania sankcji oraz ceł na państwa kupujące rosyjskie surowce.
  • USA, Dania i Grenlandia podpisały umowę, która zakłada znaczny wzrost amerykańskiej obecności wojskowej w Arktyce.

Trump do Putina: zakończ wojnę

Donald Trump pojawił się w Nowym Jorku w związku z rozpoczęciem 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Tuż przed wejściem na salę jeden z dziennikarzy zapytał go, co chciałby przekazać prezydentowi Rosji.

Amerykański przywódca odpowiedział krótko, trzema słowami po angielsku: Settle the war, co w wolnym tłumaczeniu na język polski oznacza „zakończ wojnę”.

Nie był to jednak bezpośredni apel wygłoszony do Putina z mównicy ONZ, lecz krótka odpowiedź udzielona dziennikarzom.

Przywódca USA wielokrotnie rzucał spontanicznie różne stwierdzenia lub deklaracje w rozmowach z dziennikarzami.

Tym razem jednak rozwinął swoją myśl podczas publicznego wystąpienia.

Trump poinformował, że Stany Zjednoczone pozostają w ścisłym kontakcie z przywódcami obu państw walczących za naszą wschodnią granicą.

Ściśle współpracujemy z przywódcami Rosji i Ukrainy i doprowadzimy tę sprawę do końca

– przekonywał.

Dodał, że wojna może zakończyć się „szybciej, niż ludziom się wydaje”, po czym stwierdził, że nadszedł czas, aby „przestać zabijać”.

Trzeba przyznać, że brzmi to dość abstrakcyjnie w ustach człowieka, który od ponad pół roku prowadzi wojnę z Iranem.

Misja faktograficzna ONZ uznała, że istnieją podstawy, by mówić o możliwych zbrodniach wojennych popełnionych w Iranie przez Amerykanów.

Wracając do Ukrainy, to słowa Trumpa, pomimo optymistycznego wydźwięku, nie doczekały się przedstawienia żadnego konkretnego harmonogramu ani warunków potencjalnego porozumienia.

Nie wyjaśnił również, jakie ustępstwa miałyby poczynić obie strony i w jaki sposób Stany Zjednoczone zamierzają zagwarantować trwałość ewentualnego zawieszenia broni.

Nowe sankcje zwiększą presję na Rosję?

Na horyzoncie pojawiła się jednak szansa na to, że Waszyngton będzie w stanie w końcu wymusić na Moskwie pewne ustępstwa w sprawie wojny na Ukrainie.

Chodzi bowiem o to, że 18 września prezydent USA podpisał ustawę sankcyjną wymierzoną w Rosję.

Obejmuje ona sankcje wobec rosyjskich urzędników, banków oraz statków należących do tak zwanej floty cieni, która służy do obchodzenia ograniczeń dotyczących eksportu ropy.

Nowe przepisy dają administracji Trumpa możliwość nakładania ceł sięgających nawet 100% na pięciu największych importerów rosyjskiej ropy i gazu.

W praktyce uwaga koncentruje się przede wszystkim na Chinach i Indiach, które pozostają największymi kontrahentami na rynku rosyjskiej ropy.

Cła nie zaczęły jednak automatycznie obowiązywać wraz z podpisaniem ustawy.

Administracja dysponuje szerokimi możliwościami stosowania wyjątków i zwolnień, dlatego rzeczywista siła nowych przepisów będzie zależała od sposobu ich wykorzystania.

Co ciekawe, tego rodzaju sankcje mogą uderzyć nie tylko w Rosję, lecz także w państwa nadal kupujące jej surowce.

Stanowią więc potencjalnie mocną kartę przetargową, jednakże wiążą się również z ryzykiem pojawienia się nowych napięć handlowych oraz wzrostu cen energii.

Trump daje tym samym Putinowi do zrozumienia, że dalsze prowadzenie wojny może stać się znacznie droższe.

Jednocześnie pozostawia sobie przestrzeń do złagodzenia presji, jeżeli rozmowy pokojowe zaczną przynosić rezultaty.

Trump spotka się z Zełenskim

Wołodymyr Zełenski potwierdził, że w planach jest spotkanie z Donaldem Trumpem w Nowym Jorku.

Głównymi tematami rozmowy mają być zakończenie wojny, zwiększenie presji na Rosję oraz dalsze wsparcie ukraińskiej obrony przeciwlotniczej.

Jednym z rozważanych rozwiązań pozostaje rozejm energetyczny. Chodzi tu o obustronne wstrzymanie ataków na elektrownie, rafinerie, sieci przesyłowe i pozostałą infrastrukturę krytyczną.

Dyplomacja w tej kwestii przyspiesza również na linii amerykańsko-rosyjskiej.

Sekretarz stanu USA Marco Rubio ma rozmawiać w Nowym Jorku z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem.

Największym problemem pozostaje jednak brak dowodów na to, że Moskwa jest gotowa zaakceptować zawieszenie broni na warunkach możliwych do przyjęcia dla Ukrainy.

Trump po raz kolejny zapowiada szybki przełom, ale o sukcesie negocjacji nie będą decydować deklaracje z Nowego Jorku, lecz stanowisko Kremla, kwestia okupowanych terytoriów oraz gwarancje bezpieczeństwa dla Kijowa.

USA wzmacniają swoją obecność na Grenlandii

Równolegle w czasie pojawienia się apeli o zakończenie wojny w Europie, Stany Zjednoczone wzmacniają swoją pozycję militarną w Arktyce.

Trump podpisał z przedstawicielami Danii i Grenlandii porozumienie przewidujące rozbudowę bazy Pituffik oraz utworzenie dwóch nowych obszarów obronnych w Narsarsuaq i Mestersvig.

Amerykańskie wojska mają otrzymać szerszy dostęp do terytorium Grenlandii,  w tym przestrzeni powietrznej oraz wód terytorialnych.

Umowa ogranicza również możliwość obecności militarnej państw, które nie należą do NATO oraz inwestowania przez nie w sektory uznawane za strategiczne.

Na Grenlandii mają powstać także elementy rozwijanego przez USA systemu obrony przeciwrakietowej Golden Dome.

Porozumienie nie oznacza jednak, że Dania sprzedała lub przekazała Grenlandię Stanom Zjednoczonym.

Wyspa zachowuje swój dotychczasowy status, a premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen podkreśla, że współpraca będzie realizowana w ramach sojuszu NATO i z poszanowaniem prawa jej mieszkańców do samostanowienia.

Umowa ma mieć charakter stały i obowiązywać również w przypadku ewentualnego uzyskania przez Grenlandię niepodległości.

Najpierw musi jednak przejść odpowiednie procedury parlamentarne w Danii i na Grenlandii.

Po co jednak Trumpowi ta umowa?

Jej znaczenie jest przede wszystkim strategiczne. Waszyngton chce ograniczyć rosnącą aktywność Rosji oraz Chin w Arktyce, zabezpieczyć północne szlaki i rozbudować system wczesnego ostrzegania.

Trump próbuje więc jednocześnie prowadzić dyplomację i zwiększać militarną oraz gospodarczą presję na Rosję.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->