Inflacja bazowa skoczyła do 3,3%. Polacy mogą dłużej czekać na tańsze kredyty

Inflacja

W sierpniu inflacja bazowa w Polsce wzrosła. Co to oznacza? Drożeją nie tylko paliwa, ale większa liczba produktów i usług. 


  • Inflacja bazowa w Polsce wzrosła w sierpniu do 3,3%, wobec 3,1% w lipcu i 3% w czerwcu.
  • Wyższe ceny paliw podbijają CPI, ale jeżeli jednocześnie rośnie inflacja bazowa, może to sugerować, że szok energetyczny zaczyna przenosić się na ceny innych produktów i usług.
  • Utrzymująca się presja inflacyjna może oznaczać, że na tańsze kredyty trzeba będzie poczekać dłużej, a przy dalszym wzroście cen nie można całkowicie wykluczyć bardziej restrykcyjnej polityki pieniężnej.

Inflacja bazowa rośnie

Inflacja bazowa w sierpniu 2026 roku znalazła się na poziomie 3,3% w ujęciu rocznym.

Oznacza to wyraźny skok, gdyż w lipcu  zarejestrowano wynik 3,1%, z kolei w czerwcu  – 3%. Ten odczyt jest najwyższy  od lipca ubiegłego roku.

Nadal mieści się jednak w celu NBP, który wynosi 2,5-procent z możliwym odchyleniem o 1 pkt procentowy.

Sierpniowy odczyt okazał się wyższy od oczekiwań większości ekonomistów, gdyż rynkowy konsensus wynosił 3,2%.

Dla porządku dodajmy, że bazowa CPI w lutym 2026 roku powróciła do 2,5%.

Jak na tym tle wypadła „zwykła” inflacja konsumencka (CPI)? W sierpniu znalazła się na poziomie 3,4% względem 3%, ile wyniosła w lipcu.

W czerwcu znajdowała się dokładnie w celu NBP: wynosiła 2,5%.

Dlaczego powinno nas to martwić?

Warto dodać, że skok inflacji bazowej oznacza, że wzrost cen przestaje być wyłącznie efektem droższej energii, a zaczyna rozlewać się na szerszą gospodarkę.

Droższa ropa oznacza wyższą inflację ogółem, gdyż paliwa napędzają naszą gospodarkę, głównie poprzez transport.

Z kolei wzrost inflacji bazowej sugeruje już szerszą presję cenową, wykraczającą poza element energii.

Dla banku centralnego to ważny sygnał.

Jeśli inflacja bazowa rośnie, bank centralny może uznać, że inflacja ma bardziej trwały charakter i w takiej sytuacji przestrzeń do obniżek stóp procentowych zmniejsza się, a rynek może zacząć wyceniać bardziej restrykcyjną politykę pieniężną.

Dla osób z kredytami to fatalne wieści, gdyż oznacza, że na niższe raty poczekają dłużej niż można było zakładać.

Nie można już zresztą wykluczyć podniesienia stóp proc., co wpisywałoby się w szerszy trend: Europejski Bank Centralny podniósł ostatnio stopy, najpewniej to samo w czasie dzisiejszego spotkania zrobi Fed.

Jak wynika z Fed Watch, amerykański bank centralny może w tym roku podnieść stopy proc. aż dwa razy, łącznie o 50 pb.

Pierwsza podwyżka będzie mieć zapewne miejsce dziś, druga w czasie grudniowego posiedzenia.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->