Glapiński ostrzega przed podwyżkami stóp. „To nas zabije”

Szef NBP

Adam Glapiński spotkał się z przedstawicielami mediów i odpowiedział na pytania dot. obecnej polityki NBP i rządu. Nie obyło się bez kontrowersji.


  • Adam Glapiński ostro skrytykował politykę klimatyczną UE. Przekonywał, że wysokie koszty energii mogą zahamować rozwój Europy, szczególnie w obliczu rewolucji AI.
  • Prezes NBP uważa, że polska polityka pieniężna dobrze radzi sobie z inflacją, gdyż „trzyma ją pod kontrolą” bez nadmiernego hamowania gospodarki.
  • Glapiński skrytykował politykę fiskalną rządu, zwracając uwagę, że projekt budżetu na 2027 r. zakłada deficyt finansów publicznych na poziomie 7,1% PKB, co miałoby być najwyższym wynikiem w UE.

Glapiński ostrzega przed UE

Za nami posiedzenie władz RPP, na którym członkowie Rady postanowili pozostawić stopy proc. na niezmienionych poziomach. Pisaliśmy o tym wczoraj.

Po spotkaniu RPP swoją konferencję prasową rozpoczął prezes Adam Glapiński.

W swojej wypowiedzi ostrzegał, że „polityka klimatyczna dusi rozwój Europy i spycha nas do roli prowincji”. Chodziło mu o m.in. rozwój AI.

Rewolucja AI jest głównym tematem dyskusji na świecie. To jest napęd wzrostu gospodarczego. To będzie główny czynnik wzrostu gospodarek w najbliższych latach. (…) U nas ta rewolucja jest niemożliwa. Zostaniemy w czarnej dziurze. Bo ona się opiera na dostępie do taniej energii elektrycznej. Centra danych pochłaniają ogromne ilości elektryczności. Właściwie trzeba przy nich budować osobne elektrownie

– tłumaczył.

Wszystko podsumował zdaniem, że „polityka klimatyczna Unii nas zabije”, gdyż „zabije naszą konkurencyjność” na poziomie postępu technologicznego, który wymaga „coraz większej ilości energii elektrycznej”.

Polityka pieniężna NBP jest lepsza niż innych banków centralnych

Pochwalił też niejako sam siebie, mówiąc, że Polska ma „lepszą politykę pieniężną niż inni”.

Trzymamy inflację pod kontrolą i jednocześnie nie dusimy gospodarki

– dodał w dalszej części konferencji.

Przyznał, że ceny nieco rosną, ale to odpowiedź na czynniki zewnętrzne: drożejącą ropę.

Groźnie wzrosły także ceny gazu w Europie. Są one dwukrotnie wyższe niż przed wybuchem konfliktu z Iranem. To podbija ceny nawozów sztucznych, co w przyszłości może podnieść ceny produktów rolnych

– prognozował.

Przyznał, że możliwe jest „przekroczenie celu NBP w kolejnych miesiącach”.

Prawdopodobnie wydarzy się to już od września, za sprawą podwyżki podatku VAT na paliwa. To nie pozostanie bez wpływu na inflację. Prognoza inflacji na kolejne kwartały obarczona jest dużą niepewnością. Kluczowe będą ceny surowców

– dodał.

Z jednej strony, jak tłumaczył, NBP dostrzega „malejącą dynamikę konsumpcji”, która zmniejsza skalę wzrostu cen.

Z drugiej jednak strony widać „przyspieszenie wzrostu wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw”, co może zwiększać ceny.

Na końcu skrytykował rząd za to, jak prowadzi politykę fiskalną:

Projekt budżetu państwa na rok 2027 nie wskazuje na zacieśnienie fiskalne. Nadal będzie ogromny deficyt finansów publicznych na poziomie 7,1% PKB. Będzie to najwyższy wskaźnik w krajach UE. (…). W związku z tym wysokim deficytem szybko rośnie też poziom długu publicznego. My w NBP nie recenzujemy polityki budżetowej.

Jego zdaniem to jednak kwestia czasu aż „nastąpi dostosowanie fiskalne” i będzie to oznaczało albo „drastyczne zwiększenie podatków lub cięcie wydatków”.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->