Cena miedzi ponownie rośnie. Notowania metalu wspierają niskie zapasy oraz rosnący popyt. Kopalnie mają coraz większe problemy z zaspokojeniem tego ostatniego. W tym roku miedź na London Metal Exchange zdrożała już o około 16%.
- Miedź bije rekordy: jej cena wzrosła w tym roku na London Metal Exchange już o ok. 16%, docierając do 14 400 USD za tonę.
- Rynek sygnalizuje niedobór surowca: cena miedzi z natychmiastową dostawą była ostatnio nawet o ponad 500 USD za tonę wyższa od kontraktów trzymiesięcznych.
- Złoto stabilizuje się po ostatnim rajdzie. Po wzroście o ok. 350 USD w cztery dni cena uncji oscyluje wokół 4700 USD.
- Realizacja zysków i mocniejszy dolar hamują wzrosty, ale popyt pozostaje wysoki, a ważny opór znajduje się w okolicach 4770 USD.
Miedź coraz droższa
Miedź kontynuuje trend wzrostowy po rekordowym zamknięciu z wtorku. W środę rano jej cena rosła o około 0,5%, do 14 415,50 USD za tonę.
Jednym z najważniejszych powodów wzrostów są niskie krótkoterminowe zapasy metalu.
Jak donosi Bloomberg, inwestorzy kierują duże ilości miedzi do Stanów Zjednoczonych, ograniczając tym samym dostępność surowca na innych rynkach.
W efekcie rynek ponownie zaczyna sygnalizować problemy z podażą.
Rosnący popyt spotyka się z ograniczoną możliwością zwiększenia produkcji.
Rozbudowa kopalń wymaga ogromnych nakładów, a uruchomienie nowych projektów może zajmować wiele lat.
Wyraźne napięcie było widać w strukturze cen kontraktów na London Metal Exchange.
W ubiegłym tygodniu cena miedzi z natychmiastową dostawą była o ponad 500 USD wyższa za tonę od kontraktu z dostawą za trzy miesiące.
Różnica ta zmniejszyła się, ale na wtorkowym zamknięciu nadal wynosiła około 156 USD. To wciąż poziom wyraźnie wyższy od typowych wartości.
Taka sytuacja wskazuje, że uczestnicy rynku są gotowi płacić premię za metal dostępny od razu.
To jeden z sygnałów, że problemem staje się nie tylko przyszła podaż, ale również dostępność miedzi tu i teraz.
Miedź potrzebna coraz bardziej
Znaczenie miedzi dla światowej gospodarki systematycznie rośnie.
Surowiec jest niezbędny m.in. dla energetyki, sieci elektroenergetycznych, przemysłu, elektroniki oraz infrastruktury związanej z transformacją energetyczną.
Jednocześnie zwiększone zapotrzebowanie pojawia się w momencie, gdy możliwości szybkiego zwiększenia wydobycia są ograniczone.
To właśnie dlatego rynek miedzi może być szczególnie podatny na szoki podażowe.
Awaria dużej kopalni, problemy z transportem czy ograniczenia produkcji mogą szybko przełożyć się na wzrost cen.
Jeżeli popyt pozostanie wysoki, a zapasy nadal będą się kurczyć, rynek może ponownie zaatakować rekordowe poziomy.
Kluczowe będzie jednak to, czy kopalnie będą w stanie zwiększyć podaż oraz czy popyt ze strony przemysłu i inwestorów utrzyma dotychczasową dynamikę.
Co ze złotem?
Co zaś dzieje się na rynku złota? Po czterech dniach wzrostów, które podniosły cenę metalu o około 350 USD, rynek zaczął się stabilizować.
Za jedną uncję płaci się ok. 4700 USD.
Niewielkie osłabienie może być efektem realizacji zysków po gwałtownym rajdzie.
Do tego dolar odrobił już ponad połowę strat poniesionych po ogłoszeniu przez Departament Skarbu USA programu odkupu obligacji.
Dodatkowym wsparciem dla dolara stały się zapowiedzi sekretarza skarbu Scotta Bessenta dotyczące odcięcia Iranu od globalnego systemu finansowego.
Jednocześnie popyt inwestycyjny na złoto pozostaje silny.
W sierpniu zasoby kruszcu w funduszach ETF zwiększyły się o około 60 ton.
Inwestorów nadal martwią finanse publiczne USA, wysoki poziom zadłużenia mocarstwa, ryzyko ponownego osłabienia dolara, zakupy banków centralnych oraz napięcia geopolityczne.
Po tak gwałtownym rajdzie konsolidacja – widoczna też na rynku kryptowalut – jest zdrowym zjawiskiem.
Kolejnym ważnym oporem jest okolica 4770 USD, natomiast pierwsze istotne wsparcie znajduje się przy 200-dniowej średniej kroczącej, w pobliżu 4519 USD.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->