Donald Trump wpadł w taką samą pułapkę jak wielu innych przywódców w historii: przeliczył swoje siły. Wojna w Iranie pokazała wielką słabość Amerykanów. Ten fakt może sprowokować ich wrogów do działania.
- Zapasy części rakiet dalekiego zasięgu oraz pocisków przechwytujących USA, takich jak Patriot i THAAD, zostały mocno uszczuplone.
- Odbudowa arsenału USA może potrwać lata, a zwiększenie produkcji nie nastąpi natychmiast.
- Osłabienie amerykańskich zapasów może zostać odebrane przez Chiny jako sygnał, że Amerykanie nie są gotowi na długotrwały konflikt.
- Wojna z Iranem pokazała rosnące znaczenie tanich dronów i masowo produkowanego uzbrojenia: drogie systemy obronne, takie jak Patriot, są skuteczne, ale trudne i kosztowne do szybkiego uzupełnienia.
USA mają problem, którego nikt się nie spodziewał
Stany Zjednoczone zmagają się z poważnym problemem dotyczącym zapasów uzbrojenia.
Po zaledwie paru miesiącach konfliktu z Iranem amerykańskie magazyny rakiet dalekiego zasięgu oraz zaawansowanych pocisków obronnych są znacznie uszczuplone, jak wynika z informacji przekazywanych przez media.
Według źródeł część zapasów spadła do poziomu zaledwie około 20% liczby, którą amerykańskie dowództwo uznaje za bezpieczną.
Szczególnie trudna sytuacja dotyczy pocisków przechwytujących, takich jak systemy Patriot i Terminal High Altitude Area Defense (THAAD), które są kluczowe do obrony przed irańskimi rakietami balistycznymi.
W odpowiedzi sekretarz obrony USA Pete Hegseth zwrócił się do republikańskich polityków w Kongresie o dodatkowe miliardy dolarów na uzupełnienie zapasów rakiet i amunicji.
Tyle że same umowy nie oznaczają natychmiastowych dostaw.
Wiele zamówień zostanie zrealizowanych dopiero w kolejnych latach. W przypadku części kluczowych systemów, takich jak Patriot, pełne dostosowanie produkcji do zapotrzebowania może nastąpić dopiero około 2030 roku.
Najgorsze jest to, że pokazuje to światu, że USA nie są aż taką potęgą, za jaką się je uważa. Propaganda przemycana w przemyśle filmowym nie wystarcza, by odstraszyć wroga.
Chiny lubią to
Problem z produkcją amunicji może mieć znaczenie nie tylko dla Bliskiego Wschodu, ale również na polu rywalizacji z Chinami.
Waszyngton od lat zakładał, że dzięki przewadze technologicznej będzie w stanie szybko reagować na kryzysy. Okazuje się, że Iran wykrwawił go w ciągu kilku miesięcy.
A teraz wyobraźmy sobie, że to Chiny rzuciłyby Amerykanom rękawicę.
Największym wyzwaniem dla USA pozostaje potencjalny konflikt o Tajwan. Jeżeli odbudowa amerykańskich zapasów potrwa lata, Pekin może uznać okres osłabienia mocarstwa za okazję do działania.
Warto dodać, że znacznie zmieniła się technologia wojenna. Produkcja dronów jest znacznie tańsza i prostsza niż rakiety typu Patriot. To oznacza, że arsenał oparty na takim uzbrojeniu można znacznie łatwiej odbudować.
„Odpracowanie” strat USA w wojnie na Bliskim Wschodzie potrwa zaś lata.
Wszystko to tłumaczy też to, dlaczego Amerykanie dążą do zakończenia wojny. Po prostu nie mają już jak prowadzić działań zbrojnych.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->