Dwie tajemnice polskiego rynku krypto łączą się w jedną. Jest decyzja prokuratury ws. zondacrypto

Kral i Suszek, prezesi zondacrypto

Dotychczas zaginięcie Sylwestra Suszka oraz problemy, które doprowadziły do upadku giełdy zondacrypto, były badane jako dwie odrębne sprawy. Teraz prokuratura uznała jednak, że dalsze utrzymywanie takiego podziału nie ma sensu, ponieważ okoliczności powstania i działalności giełdy mogą pomóc odpowiedzieć na pytanie, co stało się przed laty z jej założycielem.


  • Prokuratura połączyła śledztwo dotyczące podejrzeń oszustwa i prania pieniędzy w zondacrypto z postępowaniem w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka.
  • Jedna grupa śledczych zbada teraz działalność BitBay i zondacrypto, przepływy finansowe, los środków klientów oraz relacje między Suszkiem a Przemysławem Kralem.

Dwie największe zagadki zondacrypto trafiają do jednego śledztwa

Przez kilka lat zaginięcie Sylwestra Suszka oraz późniejsze problemy zondacrypto wyglądały jak dwie osobne historie.

Jedna dotyczyła człowieka, który zniknął bez śladu, a druga tysięcy klientów próbujących odzyskać pieniądze z upadłej giełdy.

Teraz prokuratura uznała, że tych spraw nie da się już sensownie badać w ramach dwóch osobnych śledztw, bowiem prowadzą do tych samych osób, dokumentów, portfeli i decyzji podejmowanych wewnątrz firmy.

Co istotne, prokuratura nie stwierdziła, że zaginięcie Sylwestra Suszka oraz problemy finansowe zondacrypto stanowią wspólny element jednego przestępczego scenariusza.

Uznano jednak, że między tymi sprawami pojawia się na tyle dużo wspólnych mianowników, iż powinny być dalej badane razem.

Decyzja o ich połączeniu zapadła 30 lipca po uzyskaniu zgody prokuratora krajowego.

Postępowania połączono pod sygnaturą śledztwa prowadzonego przez Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach.

To właśnie tam od 3 sierpnia ma być kierowana korespondencja od osób pokrzywdzonych w sprawie zondacrypto.

Śledczy badają okoliczności założenia i działalności BitBay, czyli giełdy przemianowanej później na zondacrypto. Według prokuratury mogą one mieć znaczenie dla ustalenia, co wydarzyło się z Sylwestrem Suszkiem.

Do dziś nie wiadomo, co stało się z Suszkiem

Sylwester Suszek był twórcą BitBay i jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w początkowym okresie rozwoju polskiego rynku kryptowalut.

Zaginął w 2022 roku po tym, jak po spotkaniu w Czeladzi wsiadł do niezidentyfikowanego samochodu. Od tego momentu nie udało się ustalić żadnych wiarygodnych informacji na temat jego dalszego losu.

W maju sprawę przejęła prokurator Justyna Grzesiak. Rzecznik Prokuratury Krajowej przyznał wówczas, że dotychczasowa formuła śledztwa „się wyczerpała”.

Nowa prowadząca miała ponownie przeanalizować materiały oraz wykonać czynności, których wcześniej nie przeprowadzono. Brzmiało to jak dość urzędowe przyznanie, że po czterech latach śledczy wciąż znajdowali się niemal w punkcie wyjścia.

Połączenie postępowań daje nowemu zespołowi znacznie szerszy obraz.

Śledczy będą mogli zestawiać informacje dotyczące zaginięcia z dokumentami giełdy, jej strukturą właścicielską, przepływami środków oraz decyzjami podejmowanymi przez osoby zarządzające platformą.

W tle tysiące poszkodowanych i 4500 BTC

Drugie postępowanie zostało wszczęte 17 kwietnia i dotyczy podejrzeń oszustwa znacznej wartości oraz prania pieniędzy.

Pod koniec lipca śledztwo przedłużono do 17 stycznia. Według danych podanych 22 czerwca do prokuratury trafiło około 3,6 tys. zawiadomień od pokrzywdzonych, choć wcześniej śledczy zakładali, że rzeczywista liczba poszkodowanych może być znacznie wyższa.

Jednym z najważniejszych punktów łączących obie historie są wypowiedzi Przemysława Krala.

Były prezes zondacrypto twierdził, że dostęp do około 4500 BTC, wycenianych wówczas na ponad miliard złotych, miał właśnie zaginiony Suszek.

Oznacza to, że wyjaśnienie sposobu zarządzania rezerwami platformy może wymagać jednoczesnego odtworzenia roli jej założyciela.

Nie jest to jednak wciąż dowód, że brakujące środki i zaginięcie mają tę samą przyczynę.

Trudno jednak ignorować sytuację, w której osoba wskazywana jako dysponent kluczowego dostępu znika, a kilka lat później klienci giełdy masowo zgłaszają problemy z odzyskaniem aktywów.

Kral może dostarczyć śledczym kluczowych informacji

W lipcu „Rzeczpospolita” informowała, że przedstawiciele polskich służb mieli spotkać się z Przemysławem Kralem w jednym z państw Zatoki Perskiej.

W rozmowach mieli uczestniczyć między innymi naczelnik śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej Marek Wełna oraz funkcjonariusze CBA.

Według medialnych doniesień rozmowy miały dotyczyć współpracy Krala z prokuraturą, potencjalnie w zamian za status świadka koronnego.

Prokuratura Krajowa nie potwierdziła jednak ani nie zdementowała, że do spotkania rzeczywiście doszło. Weźmy pod uwagę, Kral nie jest obecnie podejrzanym i nie został objęty listem gończym.

Jako jedna z najważniejszych osób zarządzających kolejno BitBay, zondą i zondacrypto może jednak posiadać wiedzę dotyczącą struktury platformy, przepływów finansowych, dostępu do portfeli oraz relacji z Suszkiem.

Współpraca z Kralem mogłaby więc przynieść odpowiedzi na pytania, w przypadku których nie pomogły dostępne dokumenty.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->