FOMO wokół SpaceX sięga zenitu. Kto naprawdę zarabia na takich debiutach?

spacex

Dziś, 12 czerwca, na Nasdaq startuje handel akcjami SpaceX (SPCX), które zebrało 75 miliardów dolarów, bijąc rekord Saudi Aramco. Czy po tym największym IPO w historii rynków finansowych warto próbować kupić akcje na otwarciu sesji?


  • W piątek 12 czerwca wystartuje handel akcjami SpaceX na Nasdaq.
  • Zwroty z pierwszej sesji handlowej w przypadku dużych IPO zwykle są opłacalne dla inwestorów, którzy nabyli akcje po cenie z rynku pierwotnego.
  • Tym, którzy kupili akcje już na rynku wtórnym, zarobić jest znacznie trudniej.

Pierwszy dzień handlu po wielkich IPO nagradza wybranych

Odpowiedzi na to pytanie, Czy warto kupić akcje na otwarciu, próbował udzielić serwis the Motley Fool, powołując się na przypadki dużych debiutów giełdowych z przeszłości.

Jeden z pierwszych wniosków dotyczy tzw. first-day pop, czyli skoku ceny podczas pierwszej sesji, który nagradza tych, którzy nabyli akcje na rynku pierwotnym. 

W przypadku Alibaby, która na rynek weszła w 2014 roku, na otwarciu pierwszej sesji inwestorzy zobaczyli cenę 92,7 dolara.

Sesja zamknęła się z kolei po cenie 93,89 dolara, co dla tych, którzy nabyli akcje po cenie z IPO, czyli 68 dolarów, oznaczało zysk 38%.

Ewentualne kupno na otwarciu sesji przyniosło z kolei ledwie nieco ponad 1% zysku. 

Sześć lat wcześniej, podczas debiutu spółki Visa, cena z pierwszej oferty publicznej wyniosła 44 dolary.

Sesja otworzyła się tu po cenie 59,5 dolara, a zamknęła po 56,5 dolara, co, podobnie jak w poprzednim przypadku, oznaczało zysk inwestorów z rynku pierwotnego (+28%).

Ci, którzy zdecydowali się na kupno na otwarciu sesji, stracili jednak ok. 5%. 

Przy tym wspomniana Alibaba w ciągu niespełna roku od debiutu spadła poniżej ceny z IPO. Podobnie było w przypadku Visy.

Spójrzmy jednak na szerszy kontekst statystyczny.

Jak wynika danych firmy Dealogic, średni pierwszodniowy zwrot IPO powyżej 10 mld dolarów, liczony od ceny emisyjnej, to ok. 9%.

Co więcej, według giełdy NYSE, typowe IPO otwiera się podczas pierwszej sesji ok. 15% powyżej ceny ofertowej.

Jeden z użytkowników Reddita pokusił się też o niezależną analizę opartą na danych z serwisu iposcoop.com.

Obejmowała ona ponad 3600 różnych IPO z lat 2000-2021 i pokazała, że ok. 68% spółek kończy pierwszy dzień handlu nad ceną emisyjną.

Średni skok od ceny emisyjnej do ceny otwarcia pierwszej sesji wyniósł tu 12%.

Przy tym średni zysk z pierwszego dnia handlu – liczony od ceny emisyjnej do ceny zamknięcia pierwszej sesji – to +13,6%.

Podobnie jak w przypadku wcześniejszych wniosków, sytuacja wygląda znacznie gorzej dla inwestorów, którzy kupili akcje na otwarciu pierwszej sesji na rynku wtórnym.

Tylko 48% spółek zamyka pierwszy dzień powyżej ceny otwarcia, co oznacza, że szanse na osiągnięcie zysku są tu jak rzut monetą.

Jednocześnie średnia zmiana od otwarcia do zamknięcia pierwszej sesji wyniosła zaledwie +1,3%. 

Historia nie przesądza oczywiście o tym, co stanie się z akcjami SpaceX.

Pokazuje jednak, że na wielkich debiutach zarabiają przede wszystkim ci, którzy dostali przydział po cenie emisyjnej.

Dla spóźnionych inwestorów, kupujących akcje na otwarciu, pierwszy dzień handlu był raczej rzutem monetą, a okazje do zakupu pojawiały się później.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->