Samuel Fitoussi, francuski eseista dziennika „Le Figaro” i autor książki „Pourquoi les intellectuels se trompent”, ostrzega, że zastąpienie ludzi przez sztuczną inteligencję może doprowadzić tych pierwszych do utraty statusu społecznego i poczucia godności.
- Wpływ AI na społeczeństwo nadal nie został dostatecznie zbadany.
- Wiele wskazuje na to, że nowa technologia przebuduje obecną drabinę społeczną.
AI pozbawi cię resztek godności!
Coraz częściej powraca temat zastępowania ludzi przez AI.
Choć słyszymy to od paru lat i dziś można odnieść wrażenie, że firmy nierzadko wykorzystują argument dot. nowej technologii do dokonania cięć, które i tak by wykonały z powodów ekonomicznych, w przyszłości AI faktycznie może zabierać nam pracę. To z kolei sprawi, że wielu z nas straci poczucie sensu.
Sztuczna inteligencja miałaby już wkrótce uwolnić nas od pracy. Niektórzy przewidują, że ludzkość wkroczy wówczas w złoty wiek.
Będziemy mogli poświęcić się szlachetnym zajęciom, bezinteresownym i spełniającym samym w sobie: malowaniu, pisaniu, komponowaniu, oddawaniu się refleksji filozoficznej, tworzeniu. Będziemy szczęśliwi
– zaczyna Fitoussi, ale po chwili zalewa ten sielankowy obraz czarną farbą.
Ten optymizm opiera się na naiwnej wizji ludzkiej natury. Owszem, można odczuwać wewnętrzną przyjemność z pociągnięć pędzlem po płótnie, gest ten staje się jednak źródłem szczęścia przede wszystkim wtedy, gdy prowadzi do odbiorców, do pewnej formy uznania. Nawet dziecko, które nieporadnie bazgrze, tak naprawdę pragnie zaimponować rodzicom. Nic nie jest dla nas tak ważne jak nasz status społeczny
– dodaje w tekście.
W efekcie „w przyszłości ludzkość będzie mniej szczęśliwa, ponieważ sztuczna inteligencja zmieni formę piramidy społecznej”.
Twoja wypłata jest o wiele ważniejsza, niż myślisz!
Zdaniem francuskiego eseisty, „pensja, wypłacana każdego miesiąca” stanowi „poświadczenie uznania ze strony innych osób i również dlatego” daje „satysfakcję”.
Jeśli sztuczna inteligencja sprawi, że praca produktywna stanie się zbędna, pozostanie już tylko jedna droga do zdobycia statusu: walka o uwagę innych. Ten słynny świat bez pracy, w którym mielibyśmy się stać odnoszącymi sukcesy malarzami, kompozytorami czy filozofami, ale w którym prawie wszyscy będziemy malarzami, kompozytorami i filozofami niespełnionymi. Uwaga innych jest bowiem zasobem ograniczonym. A ludzie rozdzielają ją znacznie mniej sprawiedliwie, niż kapitalizm rozdziela miejsca pracy. Gospodarka uwagi rządzi się bezwzględnymi prawami rozkładu potęgowego: 99 proc. odbiorców korzysta z 0,1% treści
– podsumował.
Choć dziś brzmi to jak scenariusz nowego odcinka „Black Mirror”, nie wydaje się aż tak niemożliwe do zrealizowania.
Może za dekadę będziemy żyć w świecie rządzonym przez influencerów, a towarem luksusowym będą selfie wykonane z ich udziałem.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
