PiS chce wprowadzenia w Polsce zakazu działalności kryptowalutowych giełd. Zdaniem prof. Krzysztofa Piecha to absurdalny pomysł. Dlaczego?
- PiS chce zakazu działalności kryptowalutowych firm.
- Prof. Piech uważa, że sytuacja jest absurdalna.
PiS chce zakazu
Zdaniem ekonomisty, który rozmawiał z dziennikarzem „Bankiera”, zakazać kryptowalut „oczywiście można próbować, ale byłoby to sprzeczne z prawem unijnym, które uznaje działalność kryptowalutową za legalną i w dodatku już od początku 2025 roku w pełni uregulowaną”.
To też prowadzi go do wniosku, że PiS-owska ustawa nie przejdzie przez Sejm. Dlaczego więc Nowogrodzka w ogóle ją przygotowała? Wiele wskazuje na to, że więcej w tym polityki niż merytoryki.
Chodziło o to, by wycofać projekt posła Kowalskiego, który – zgodnie z ustaleniami mediów – został zmuszony do odejścia z partii, pod zarzutem, że kilka razy był w siedzibie Zondacrypto w Katowicach. Aby PiS nie wyszedł na partię bez stanowiska i by odciąć się od afery, pojawiło się polecenie od prezesa Kaczyńskiego. To o tyle zabawne, że mówimy o człowieku, który może być jednym z nielicznych posłów odbierających uposażenie w sejmowej kasie, ponieważ – jak donoszą media – zapewne wciąż nie ma konta bankowego (ma w SKOK-u)
– tłumaczył w wywiadzie prof. Piech.
Jego zdaniem to też gra pod publiczkę, gdyż z badań wynika, że spora część Polaków chce zakazu kryptowalut.
Gdyby zapytać Polaków, czy są za zakazem gry giełdowej, pewnie też opowiedziałoby się za tym jakieś 20% respondentów. Część osób tak uważa. Kiedyś rozmawiałem prywatnie z jednym z najważniejszych ekonomistów środowiska PiS, pełniącym ważne funkcje państwowe i mówił, że on najchętniej to by zakazał grania na Giełdzie Papierów Wartościowych, bo “to przecież sama spekulacja i nic więcej”
– powiedział ekonomista.
Zagłębie nowoczesnej ropy naftowej
Zdaniem Piecha tracimy pokoleniową szansę, gdyż „mamy w Polsce olbrzymie 'zasoby ropy naftowej’ w postaci jednych z najlepszych na świecie talentów informatycznych i bardzo chłonnego rynku”.
A my zastanawiamy się, jak sprawić, by tylko zagraniczne firmy mogły tę 'ropę’ wydobywać. To głupota. Tak bardzo boimy się “pożaru szybu”, czyli potencjalnych negatywnych skutków ubocznych innowacji, że wolimy, by firmy działały pod obcym nadzorem, a nie naszym własnym. To szkodliwe w długim okresie – emocje opinii publicznej wygrywają z dobrem kraju
– dodał.
Warto przypomnieć, że sama branża starała się o samoregulację: w 2016 r., gdy ministrem cyfryzacji była Anna Streżyńska, stworzono tzw. Kanon dobrych praktyk.
We wrześniu tamtego roku zorganizowano nawet pierwsze w Polsce konsultacje społeczne w Sejmie dot. blockchaina.
Następnie przeprowadzono szereg rozmów z KNF. Nic to jednak nie dało: polscy politycy czekali na ostatnią chwilę na wprowadzenie regulacji MiCA. I mamy efekt.
Więcej o sprawie PiS vs. kryptowalut mówiliśmy też w ostatnim odcinku naszego podcastu:
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->