Śmierć 54-letniej Polki podczas tajemniczej ceremonii z użyciem psychodelików w Czechach po latach wraca na biurko pracowników prokuratury. Nowe ustalenia dziennikarzy Onetu pokazują, że w sprawie pojawiają się nazwiska dwóch znanych polskich miliarderów z branży gier – współtwórców CD Projektu. Śledczy badają, co dokładnie działo się na farmie, gdzie przez lata organizowano rytuały z użyciem ayahuaski.
- Prokuratura bada okoliczności śmierci 54-letniej Polki, która zmarła w 2018 r. podczas ceremonii z ayahuaską na farmie w czeskim Janovie.
- W aktach śledztwa pojawiają się nazwiska współzałożycieli CD Projektu – Michała Kicińskiego i Marcina Iwińskiego – choć na razie występują oni w sprawie wyłącznie jako świadkowie.
Tajemnicza śmierć na farmie powiązanej z twórcą CD Projekt
Sprawa dotyczy wydarzeń z 9 czerwca 2018 roku, gdy na farmie w czeskim Janovie odbywała się nocna ceremonia z użyciem ayahuasci – psychodelicznego wywaru z roślin amazońskich, zawierającego silnie działającą substancję psychoaktywną DMT. Podczas rytuału zmarła 54-letnia Polka, Ilona L.
Według ustaleń śledczych kobieta przyjęła napój, po czym zaczęła skarżyć się na silne dolegliwości, w tym ból i wymioty. Wyszła do łazienki, gdzie później znaleziono jej ciało. Sekcja zwłok wykazała zawał serca, który, zdaniem lekarzy, mógł mieć związek z istniejącymi wcześniej problemami zdrowotnymi, w tym miażdżycą i zaburzeniami pracy tarczycy.
Sprawa początkowo została uznana przez czeską policję za naturalną śmierć. Po latach polska prokuratura wróciła jednak do wątku ceremonii z użyciem nielegalnych substancji.
Jak ustalił Onet, współwłaścicielem nieruchomości w Janovie był Michał Kiciński, jeden z twórców CD Projektu. Według dokumentów posiadał on około 90% udziałów w farmie, natomiast 10% należało do organizatora ceremonii – Bartosza B., znanego w środowisku jako „Badi”.
Prowadzone przez niego ceremonie trwały przez kilka lat i obejmowały ponad 400 wydarzeń, w których uczestniczyło zwykle od 10 do 15 osób. Uczestnicy płacili za udział od około 1000 do 3500 zł za kilkudniowe warsztaty.
Śledczy zwrócili uwagę również na inne powiązania z tym środowiskiem. W aktach pojawia się nazwisko Marcina Iwińskiego, drugiego współzałożyciela CD Projektu. Z czeskich ksiąg wieczystych wynika, że w 2016 r. kupił on nieruchomość w pobliskim Nydku – miejscu, gdzie wcześniej organizowano podobne ceremonie z użyciem ayahuaski.
Iwiński sprzedał tę posiadłość w 2021 r., niedługo po policyjnym nalocie na ośrodek prowadzony przez jednego z organizatorów rytuałów.
W trakcie przesłuchania w 2024 r. Michał Kiciński przyznał, że brał udział w niektórych ceremoniach i wspierał finansowo część osób z tego środowiska, jednak zaprzeczył, by wiedział o nielegalnym charakterze działalności. W sprawie nie postawiono mu żadnych zarzutów.
Warto dodać, że obaj przedsiębiorcy nie byli obecni podczas ceremonii, w trakcie której doszło do tragedii.
Śledztwo wciąż trwa
Prokuratura Okręgowa w Częstochowie prowadzi obecnie dwa postępowania – jedno dotyczące organizowania nielegalnych ceremonii z użyciem substancji psychoaktywnych, a drugie samej śmierci kobiety.
Dodatkowym elementem komplikującym sprawę jest fakt, że jeden z kluczowych świadków – Wiktor B., który prowadził feralną ceremonię – zmarł w 2024 roku, a okoliczności jego śmierci również są wyjaśniane.
CD Projekt w krótkim oświadczeniu przekazał, że sprawa nie ma żadnego związku z działalnością spółki ani jej grupy kapitałowej.
Na razie więc w tej historii więcej jest pytań niż odpowiedzi. Jedno jest jednak pewne: gdy w jednym miejscu spotykają się miliarderzy z branży gier i samozwańczy „szamani” prowadzący psychodeliczne rytuały, scenariusz robi się na tyle nietypowy, że prędzej czy później ktoś zaczyna zadawać bardzo niewygodne pytania.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->