Budują komputer kwantowy o mocy miliona kubitów. Czy Bitcoin ma się czego bać?

komputer kwantowy
W tym poście:
Bitcoin
-3.49%

Firma PsiQuantum przybliża się do realizacji jednego z najbardziej ambitnych projektów w branży technologicznej: budowy ogromnego centrum komputerów kwantowych w Chicago. To nie jest wyłącznie ciekawostka z pogranicza nauki, ponieważ przy takich projektach natychmiast na tapetę powraca pytanie, czy Bitcoin w przyszłości będzie musiał bronić się przed nową klasą zagrożeń.


  • PsiQuantum buduje w Chicago obiekt, który docelowo ma obsługiwać komputer kwantowy o skali 1 miliona kubitów.
  • Spółka wcześniej pozyskała na ten cel 1 miliard dolarów finansowania i współpracuje m.in. z Nvidią.
  • Część środowiska bitcoina obawia się, że odpowiednio rozwinięte komputery kwantowe mogłyby w przyszłości uderzyć w kryptografię blockchaina.
  • Dziś praktyczne takie ryzyko jest minimalne. Współzałożyciel PsiQuantum twierdzi również, że firma nie planuje atakować BTC.

PsiQuantum buduje ogromną fabrykę komputerów kwantowych

Temat rozwoju komputerów kwantowych ponownie wraca do dyskusji społeczności kryptowalut.

Tym razem katalizatorem okazała się informacja, że firma PsiQuantum rozpoczęła budowę dużego ośrodka w Chicago, który ma stać się zapleczem dla komputera kwantowego nowej generacji.

Współzałożyciel spółki Peter Shadbolt poinformował, że na placu budowy w zaledwie sześć dni postawiono około 500 ton stali, co ma wskazywać na ogromne tempo prac nad projektem.

Skala przedsięwzięcia jest ogromna, a na pewno tak ją przedstawia PsiQuantum. Firma już wcześniej zapowiadała, że jej celem jest stworzenie systemu o skali 1 miliona kubitów.

We wrześniu 2025 r. PsiQuantum ogłosiło, że udało jej się pozyskać 1 miliard dolarów finansowania oraz nawiązać współpracę z Nvidią przy rozwijaniu tej infrastruktury. Wycena spółki wyniosła wtedy 7 miliardów dolarów.

Według firmy taka maszyna ma być na tyle potężna, by wreszcie uczynić komputery kwantowe użytecznymi na rynku komercyjnym, m.in. dla zastosowań powiązanych z kolejną generacją systemów AI.

Co to oznacza dla bitcoina?

I tu zaczyna się wątek, który najbardziej interesuje branżę kryptowalut.

Część ekspertów od dawna ostrzega, że naprawdę wydajne komputery kwantowe mogłyby kiedyś zagrozić obecnym zabezpieczeniom kryptograficznym, używanym również przez BTC.

Sam temat nie jest nowy, ale wraz z każdym dużym postępem technologicznym wraca z większą siłą.

Nie oznacza to jednak, że sieć bitcoina stoi dziś na krawędzi katastrofy.

Polecamy sprawdzić naszą rozmowę z Tomaszem Mentzenem, który w przejrzysty i obrazowy sposób wyjaśnił dokładnie, jak wygląda sytuacja z „kwantami”, na jakie zmiany się zapowiada i kto powinien się martwić:

YouTube video thumbnail

 

Warto jeszcze zaznaczyć, że Terry Rudolph, współzałożyciel PsiQuantum, publicznie stwierdził w lipcu, że firma nie planuje wykorzystywać swoich komputerów do wyprowadzania kluczy prywatnych z kluczy publicznych bitcoina.

Jak to ujął, przy skali przedsiębiorstwa liczącego setki ludzi „nie dałoby się tego ukryć”.

Wniosek

Podsumowując: budowa takiej fabryki nie oznacza, że jutro ktoś złamie kod Bitcoina.

Jest to jednak kolejny sygnał, że temat odporności sieci największej kryptowaluty na komputery kwantowe z każdym rokiem przestaje być czystą fantastyką i coraz bardziej przypomina problem, do którego branża musi się przygotować zawczasu.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->