Wołodymyr Zełenski rzucił w eter komunikat, który mówi wiele o obecnym podejściu Ukrainy do zakończenia wojny z Rosją. Prezydent tego pierwszego jest gotów usiąść do stołu z Władimirem Putinem. Zastrzega jednak, że to ma być „prawdziwa” rozmowa, a nie teatr, w którym Kreml gra na czas.
- Zełenski w wywiadzie dla niemieckiej ARD zadeklarował gotowość do bezpośredniego spotkania z Putinem i zawarcia kompromisów ws. zawieszenia broni.
- Ukraiński prezydent uważa, że przełom nastąpi dopiero, gdy USA i Europa wspólnie „postawią Putina do pionu” i zmuszą go do negocjacji dot. zakończenia wojny.
Zełenski domaga się spotkania z Putinem
Pełnoprawna wojna w Ukrainie trwa już 4 lata (wczoraj przypadała kolejna rocznica ataku rosyjskich wojsk na naszego wschodniego sąsiada).
Mimo wielu prób osiągnięcia jakiegoś kompromisu na linii Waszyngton-Kijów-Moskwa, nie udało się dojść do porozumienia. Rosja stawia tak naprawdę jeden konkretny warunek, na który Ukraina nie zamierza przystać.
Chodzi bowiem o oddanie Donbasu, który dla obu stron jest kluczowym regionem.
W rozmowie przeprowadzonej w Kijowie dla serwisu ARD Wołodymyr Zełenski przekonywał, że opowieści o „przegrywającej Ukrainie” stanowią element rosyjskiej propagandy i są dalekie od prawdy.
Podkreślił, że celem Moskwy jest zniszczenie Ukrainy jako niezależnego państwa. W tym miejscu warto wspomnieć, że jego zdaniem Putin nie zatrzyma się na jednym państwie, a jego celem jest wywołanie globalnego konfliktu na miarę III wojny światowej.
Na pewnym etapie rozmowy z dziennikarzem padła bardzo mocna deklaracja ze strony prezydenta Ukrainy. Powiedział, że jest gotów spotkać się z Putinem.
Jednocześnie zaznaczył, że koniec wojny widzi dopiero wtedy, gdy Stany Zjednoczone i europejscy partnerzy zbudują wspólny front nacisku, który zmusi Kreml do realnych negocjacji.
Jak jednak podkreślił, mowa o takich, które przyniosą realny rezultat, przede wszystkim zawieszenie broni i dalsze kroki w kwestii gwarancji bezpieczeństwa.
Zełenski wskazał też na „niedawne sukcesy” sił ukraińskich, mówiąc m.in. o odzyskaniu 300 km² terytorium w obwodzie zaporoskim.
Równolegle z gotowością do rozmów pojawiają się twarde polityczne akcenty. Zełenski ostro uderzył w Viktora Orbána, który zapowiedział blokadę unijnej pożyczki dla Ukrainy w wysokości 90 miliardów euro.
Stwierdził, że w takim scenariuszu Budapeszt stawia się „w jednym szeregu” z Putinem i Łukaszenką.
W praktyce przekaz z Kijowa jest czytelny: Ukraina deklaruje gotowość do rozmów, ale tylko wtedy, gdy Zachód będzie mówił jednym głosem, a rozmowy nie staną się kolejną „przerwą techniczną” dla Kremla.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->