O co chodzi w SAFE? Rząd Tuska chce za wszelką cenę przeforsować projekt, który wzbudza wiele kontrowersji

Donald Tusk

Prezydent Karol Nawrocki najprawdopodobniej zawetuje rządową ustawę o SAFE. Skąd biorą się obawy głowy państwa?


  • Ustawa dot. SAFE budzi kontrowersje.
  • Dokument został przegłosowany w Sejmie.
  • Podpis Karola Nawrockiego nie jest pewny.

SAFE, czyli co?

Ustawa ma pozwolić przekierować aż 44 mld euro na rynek zbrojeniowy. Wszystko w ramach unijnego instrumentu SAFE. Brzmi jak idealny projekt na obecne czasy. Tyle że tam, gdzie duże pieniądze, pojawią się konflikty.

Media podają, że kontrowersje budzi m.in. kwestia amunicji 155 mm dla artylerii samobieżnej.

Jednym z beneficjentów programu ma być spółka Polska Amunicja i to do niej ma trafić najwięcej pieniędzy z SAFE przeznaczonych na ten cel. Tyle że dziś to spółka prywatna, na czele której stoi Paweł Poncyljusz

– powiedziała Wirtualnej Polsce osoba znająca kulisy sprawy.

Poncyljusz to były polityk, pierwotnie AWS, potem PiS, a ostatnio KO. Czy więc Polska Amunicja jest beneficjentem, gdyż zadziałał lobbing?

Nie chodzi jednak tylko o byłego polityka na pokładzie. Opozycja zgłasza wątpliwości, czy spółka w ogóle sprosta zamówieniu, a środki z SAFE  nie przepadną.

Współlider Konfederacji Krzysztof Bosak wskazuje na inne problemy: napięty harmonogram zakupowy.

Polski plan na wydatkowanie środków z SAFE nie został jeszcze zatwierdzony przez Radę UE, a nawet jeśli zostanie zatwierdzony, to nie wiadomo, na ile uda się go wykonać – bo samodzielne zakupy w ramach SAFE są możliwe jedynie w śmiesznie krótkim terminie do końca maja tego roku, po którym będziemy skazani na dogadywanie wspólnych projektów z innymi państwami

– napisał Bosak na platformie X.

Wejście w ten program w takim kształcie to wieloletnie uzależnienie się finansowe od katalogu produktów, który został wskazany przez Komisję Europejską. To tak naprawdę uniemożliwienie prawidłowego rozwoju Sił Zbrojnych RP. PiS zawsze chciało silnej armii i dbało o rozwój Sił Zbrojnych RP, także wtedy, gdy obecnie rządzący likwidowali jednostki wojskowe na masową skalę. Nikt kto chce silnej i suwerennej armii, nie powinien popierać funduszu SAFE

— twierdzi zaś Jarosław Kaczyński.

Wiele więc wskazuje na to, że program jest owocem nie tyle troski o bezpieczeństwo Polski, ale lobbingu europejskich firm z rynku broni. Nie byłoby w tym niczego złego, gdyby nie to, że w efekcie w wojsku zapanuje chaos. Żołnierze będą musieli uczyć się różnych systemów broni. To nie ułatwia przygotowania na wojnę z doświadczoną armią rosyjską.

Sejm przegłosował, ale co zrobi prezydent?

Sejm przegłosował dziś ustawę, SAFE, która trafi teraz do Senatu, a następnie do prezydenta. Jak na razie nie wiadomo, co zrobi głowa państwa.

Krzysztof Bosak powtórzył swoje obawy. Jego zdaniem „program SAFE to KPO na sterydach”.

Ma wszystkie wady KPO… i jeszcze kilka innych

– dodał.

Rząd wykorzystuje okazję, by atakować opozycję.

Z kolei partia Razem idzie w atak… wszystkich.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->