Nowa bessa na Bitcoinie jest gorsza niż w 2022 roku. Dane on-chain nie pozostawiają złudzeń
Obecna bessa na rynku kryptowalut rozwija się znacznie szybciej i brutalniej niż ta z 2022 roku – twierdzą analitycy. Z danych on-chain wynika, że popyt na bitcoina słabnie w tempie, które dla wielu inwestorów może być niepokojącym sygnałem na kolejne miesiące.
- Bitcoin spada szybciej niż na początku bessy z 2022 r., a kluczowe wskaźniki techniczne i dane on-chain pogarszają się w przyspieszonym tempie.
- Sentyment wśród inwestorów jest skrajnie negatywny, co z jednej strony potwierdza słabość rynku, ale z drugiej może zwiększać szanse na krótkoterminowe odbicie.
Ta kryptozima będzie gorsza niż poprzednia?
Analitycy z CryptoQuant twierdzą, że obecna bessa na rynku bitcoina rozpoczęła się znacznie gorzej niż poprzednia.
Od momentu, gdy kurs BTC spadł w listopadzie poniżej swojej 365-dniowej średniej kroczącej, cena obniżyła się już o około 23% w zaledwie 83 dni.
Dla porównania, na początku 2022 roku analogiczny spadek wynosił jedynie 6%.
Chodzi bowiem o to, że tempo pogarszania się sytuacji jest dziś dużo szybsze niż w poprzednim cyklu.
Ponadto bitcoin stracił kilka kluczowych poziomów wsparcia technicznego. Kurs został już trzykrotnie odrzucany na poziomie zrealizowanej ceny, czyli tym, który w hossie często działał jak solidna podłoga.
Teraz BTC spadł nawet poniżej dolnego zakresu tego wskaźnika, co sygnalizuje, że rynek wszedł w fazę wyraźnej słabości strukturalnej.
CryptoQuant prognozuje, że kolejnym naturalnym celem może być przedział 70-60 tys. dolarów.
Zbliżone wnioski przedstawili badacze Santiment, którzy zauważają, że nastroje wobec bitcoina i etheru, czyli dwóch największych kryptowalut na rynku, stały się „skrajnie niedźwiedzie”.
W praktyce oznacza to powszechny brak wiary w szybkie odbicie i rosnącą frustrację inwestorów detalicznych.
Natomiast Glassnode podkreśla, że obecna bessa jest efektem kilku nakładających się na siebie czynników.
Chodzi o spadającą rentowność inwestorów, rosnący poziom zrealizowanych strat, spadek popytu na rynku spot oraz systematyczne wygaszanie dźwigni finansowej.
Potwierdza to także indeks strachu i chciwości, który spadł w okolice 12 punktów, czyli poziomów historycznie kojarzonych z paniką i masową sprzedażą.
Fundamenty pozostają silne
Różnica między obecną sytuacją na rynkach a bessą z 2022 roku pod kątem fundamentów jest jednak diametralna.
Cztery lata temu przeciwko bitcoinowi przemawiała sytuacja makroekonomiczna oraz regulacyjna.
Stopy procentowe w USA były na znacznie wyższym poziomie niż obecnie, polityka rządowa dot. rynku kryptowalut była nastawiona na zduszenie tego sektora.
Dziś w obu tych przypadkach mamy znaczną poprawę. Cyfrowe aktywa stają się regulowanym sektorem, co przyciąga kapitał ze strony inwestorów instytucjonalnych.
Wszystko zależy od tego, co się wydarzy w następnych miesiącach na rynku krypto. W 2022 roku wydarzeniami, które mocno podmyły fundamenty branży krypto, były załamanie ekosystemu Terra oraz upadek giełdy FTX.
Te katastrofy uruchomiły domino bankructw wśród kryptofirm.
Wiele może zmienić zmiana polityki amerykańskiej Rezerwy Federalnej (Fed), na czele której w maju stanie nowy przewodniczący – Kevin Warsh – zastępując Jerome’a Powella.
Nie można również wykluczyć wpływu sytuacji geopolitycznej na świecie. Działania Donalda Trumpa są w stanie przełożyć się na nerwowość inwestorów na różnych rynkach.
Pozostaje nam więc czekać i obserwować sytuację na wielu frontach.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->