Kurs bitcoina nurkuje przez Trumpa. Europa zapowiada odwet wobec USA

Trump bitcoin
W tym poście:
Bitcoin
-2.80%

Donald Trump szantażuje europejskie kraje: jeżeli nie zgodzą się na zajęcie przez USA Grenlandii, oberwą cłami. W odpowiedzi kurs BTC spada.


  • Trump ponownie grozi cłami.
  • Tym razem chodzi o sprzeciwianie się przez Europę zajęciu przez USA Grenlandii.
  • W obecnej sytuacji BTC traci na wartości.

Trump zaatakuje cłami

Donald Trump ogłosił, że jeżeli europejskie kraje nie przestaną sprzeciwiać się zajęciu przez USA Grenlandii, nałoży na nie 10-procentowe cła. Chodzi konkretnie o Danię, Norwegię, Szwecję, Francję, Niemcy, Holandię, Finlandię i Wielką Brytanię.

Elity z Brukseli tym razem nie chcą łatwo ulec. Biorą ponoć pod uwagę uderzenie w amerykańskie platformy cyfrowe i amerykańskie inwestycje w Europie.

Financial Times podał, że Europa analizuje też nałożenie na Stany Zjednoczone ceł o wartości 93 mld euro albo ograniczenie udziału amerykańskich firm w unijnym rynku.

Media sugerują, że tym razem Bruksela inspiruje się Chinami, które pokazały, że potrafią postawić się Waszyngtonowi. I wygrały.

Tyle że Pekin miał „mocne karty”, czego o Unii Europejskiej nie można powiedzieć. Chyba że zagra ona o wysoką stawkę i zagrozi np. sojuszem z Państwem Środka, co wydaje się mało realne.

Do tego mogłoby oznaczać wpadnięcie z deszczu pod rynnę.

Bitcoin traci na wartości

Kurs bitcoina traci na całym tym zamieszaniu, a złoto zyskuje. Cena kryptowaluty spadła o 3500 USD do okolic 92 000 USD.

W ciągu czterech godzin zlikwidowano około 750 milionów USD w długich pozycjach, a ponad 860 milionów USD w ciągu 24 godzin.

Tymczasem metale szlachetne gwałtownie zyskują. Kontrakty terminowe na złoto wzrosły do ​​rekordowego poziomu 4667 USD za uncję.

Rynek nie uczy się więc na swoich błędach. Wcześniejsze zamieszanie związane z cłami doprowadziło do spadków, ale ostatecznie okazało się, że wyrysowane wtedy dołki były dobrymi miejscami na zakupy.

Właściwie nie stało się nic złego: rynek ponownie był przelewarowany i obecnie jest „czyszczony”.

Do tego politycy z Europy i USA napinają mięśnie, choć sprawa z góry wydaje się przesądzona.

USA przejmą Grenlandię, bo jest to w ich interesie, a Unia Europejska (a właściwie tylko jej część) nie ma dostatecznych sił, by się im sprzeciwić.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->