Do świata banków centralnych wkradła się polityka. Instytucje na niemal całym świecie popierają Jerome’a Powella w konflikcie z Donaldem Trumpem tego pierwszego. Wyjątkiem jest Bank Japonii.
- Banki centralne podpisały wspólne oświadczenie popierające Powella.
- Wyłamał się tylko Bank Japonii.
Powell vs. Trump
O tym, że prezydentura Trumpa przejdzie do historii, wiedział każdy, ale konia z rzędem temu, kto jeszcze rok temu prorokował otwartą wojnę Białego Domu z Fedem.
Jerome Powell kilka dni temu przekazał, że prokuratura chce go przesłuchać w sprawie renowacji siedziby Fedu.
Republikanie (zapewne na zlecenie Trumpa) oskarżają go o to, że projekt okazał się zbyt drogi. Zarzuca się mu to, że ukrył przed Kongresem pełne koszty remontu. Zdaniem prezesa banku centralnego to nie prawda, a to wszystko to próba nacisku na niego, by obniżał stopy procentowe.
Po stronie Powella stanął niemal cały bankierski światek. Wspólne oświadczenie go popierające podpisali szefowie Europejskiego Banku Centralnego, Banku Anglii, Banku Kanady, a także prezesi banków centralnych Szwecji, Danii, Szwajcarii, Australii, Korei Południowej, Brazylii i Francji.
Bank Japonii woli się nie wtrącać
Co ciekawe, zabrakło podpisu szefostwa Banku Japonii. Powód? A jakże: polityka.
Powodem, dla którego nie mogliśmy od razu powiedzieć „tak”, są częściowo nasze relacje ze Stanami Zjednoczonymi
– powiedziało jedno ze źródeł Reutersa, prosząc o zachowanie anonimowości ze względu na delikatność sprawy.
Rzecznik Banku Japonii odmówił udzielenia agencji komentarza. Rzecznik prasowy rządu, Minoru Kiuchi, również odmówił komentarza, informując w środę, że sprawa leży w gestii banku centralnego.
Decyzja Banku Japonii o niepodpisaniu oświadczenia jest jednak zgodna z długoletnią praktyką powstrzymywania się od komentowania tematów politycznych.
Decyzja Banku Japonii jest zgodna z jego protokołem
– powiedział były członek zarządu Banku Japonii, Takahide Kiuchi i dodał, że „pokazuje to jednak również, że nie jest on całkowicie niezależny od ingerencji rządu”.
Krytyka polityki USA może narazić rząd Japonii na krytykę ze strony Trumpa
– ostrzegł.
Zgodnie z ustawą, która weszła w życie w 1998 roku, Bank Japonii nominalnie cieszy się niezależnością, ale w praktyce pokazuje, że instytucja ta wcale nie jest w pełni niezależna i bliżej jej do wizji tego, co z Fedem chce zrobić Trump.
Oczywiście to, co próbują zrobić w USA Republikanie, jest groźne. I to także dla inwestorów.
Naciski na Fed oznaczają, że ten może nie działać zgodnie z merytorycznymi zaleceniami ekonomistów, a tak, jak pasuje to politykom, którzy mogą chcieć szybkim dodrukiem i niższymi stopami podreperować gospodarkę przed kolejnymi wyborami do Kongresu. Tyle że będzie to złe w dłuższej perspektywie.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->