Binance ponownie oskarżone o ignorowanie podejrzanych transakcji. Giełda miała przepuścić 1,7 miliarda dolarów

Binance SCAM

Kolejne problemy wizerunkowe największej na świecie giełdy kryptowalut. Niezależne śledztwo przeprowadzone przez Financial Times ujawniło, że Binance nie do końca zastosowało się do wymogów zawartej w 2023 roku ugody z amerykańskim Departamentem Sprawiedliwości. Gigant miał przymykać oko na kilka podejrzanych kont, które na jego platformie przetworzyły transakcje o łącznej wartości 1,7 miliarda dolarów.


  • Financial Times podał, że giełda Binance po 2023 roku w dalszym ciągu zezwalała na działalność kont, które zostały wskazane jako „podejrzane podmioty”.
  • Chodzi o 13 kont, które od 2021 roku przetransferowały około 1,7 miliarda dolarów, z czego około 144 milionów dolarów przeszło przez giełdę już po ugodzie z DoJ.

Binance ponownie pod ostrzałem

Na początku przypomnijmy, o co chodziło w ugodzie z listopada z 2023 roku, którą giełda Binance zawarła z amerykańskim Departamentem Sprawiedliwości (DoJ).

Chodziło o to, że w poprzednich latach giełda nie miała na swojej platformie wdrożonych odpowiednich procedur przeciwdziałania prania pieniędzy i weryfikacji tożsamości swoich użytkowników.

W ramach ugody, która zakończyła prowadzone przez ten organ śledztwo przeciwko firmie Changpeng Zhao, założyciel giganta z rynku kryptowalut musiał ustąpić z fotela prezesa i zdystansować się wobec działań firmy, a w międzyczasie odsiedział czteromiesięczny wyrok pozbawienia wolności.

Sama giełda natomiast zapłaciła rekordową karę pieniężną, która opiewała na kwotę 4,3 miliarda dolarów oraz musiała poddać się specjalnemu nadzorowi DoJ. Co więcej, koniecznym warunkiem było pełne wdrożenie procedur zwalczających wykorzystywanie cyfrowych aktywów do niecnych celów.

O całej sprawie szczegółowo pisaliśmy w tym artykule.

Teraz natomiast serwis Financial Times opublikował raport, w którym zarzucono Binance, że giełda w dalszym ciągu przymykała oko na pewne podmioty, które uchodziły za podejrzane.

Wskazano tutaj na sieć 13 kont, które przesyłały sobie między sobą różne aktywa i wszystko wskazuje, że były to pieniądze z nielegalnych działań. Licząc od 2021 roku wspomniana siatka przetworzyła transakcje na kwotę około 1,7 miliarda dolarów, z czego około 144 milionów dolarów poszło już po zawarciu opisywanej wyżej ugody.

Dochodzenie wykazało, że były to osoby z takich państw, jak Wenezuela, Brazylia, Syria, Nigeria czy Chiny. Zwrócono szczególną uwagę na konto powiązane z 25-letnią mieszkanką Wenezueli, która w ciągu ostatnich dwóch lat otrzymała łącznie 177 milionów dolarów. Co ciekawe, jej dane bankowe w tym czasie były zmieniane… 647 razy.

Inny odnotowany przypadek dotyczył osoby będącej pracownikiem banku, który mieszka w Caracas (stolica Wenezueli). Mężczyzna otrzymał w latach 2022-2025 łącznie 93 miliony dolarów w kryptowalutach. I tutaj kolejny fun fact. Dostęp do tego konta posiadał również ktoś z… Japonii. Weźmy również pod pod uwagę, że pracownik banku z Wenezueli raczej nie posiada warunków do obracania takim kwotami.

Wszystkie 13 opisywanych kont posiadają w swojej historii po kilka tego typu podejrzanych incydentów, a Binance nic z tym nie zrobiło. Giełda w momencie pisania tego artykułu nie odniosła się jeszcze do informacji przekazanych przez Financial Times.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->