W ostatnich tygodniach obserwowaliśmy odpływ kapitału ze spółek Big Tech. Wall Street kontynuuje ten trend, szukając zysków poza sektorem AI.
- Pomimo dobrych wyników finansowych Broadcomu, spółka zanotowała straty na Nasdaq ze względu na ostrzeżenie przed spadkiem marż.
- Podobnie zachowała się cena Oracle, która w trend spadkowy wpadła ze względu na obawy inwestorów o wysokie zadłużenie firmy.
- Inwestorzy, zaniepokojeni niepewnością co do zwrotu z gigantycznych inwestycji w infrastrukturę AI, przekierowują kapitał z technologii do mniejszych spółek z branż takich, jak finanse czy przemysł.
- Indeks spółek o małej kapitalizacji – Russell 2000, osiągnął nowe ATH
Giganci AI notują straty. Zyskują spółki spoza sektora
Ostatnia publikacja wyników przez Broadcom – zajmującego się m.in. dostarczaniem infrastruktury wspierającej działanie i rozwój modeli AI – przebiła oczekiwania analityków, raportując 18,02 mld dolarów przychodów (w porównaniu z prognozą 17,49 mld).
W przypadku Oracle – giganta przetwarzania danych w chmurze – przychody okazały się jednak nieco niższe od prognoz (16,1 mld kontra 16,2 mld). Na giełdach, obie spółki spotkał jednak ten sam los – od środy, Broadcom traci niemal 13%, a Oracle – ponad 14%.
W pierwszym przypadku solidny raport przyćmiło ostrzeżenie Broadcomu przed wzrostem sprzedaży tańszych chipów. Wynikało ono z szybszego wzrostu przychodów z produktów o niższych marżach, co ma obniżyć łączną średnią marżę brutto spółki o ok. 1%.
Z kolei pesymizm na rynku Oracle wywołał m.in. jej wysoki poziom zadłużenia – spółka ma obecnie ok. 90-100 mld dolarów długu długoterminowego (inwestorzy obawiają się, że wynika to z agresywnego finansowania projektów związanych z AI), a jej CDS-y (Credit Default Swaps – ubezpieczenia na wypadek niewypłacalności firmy) wystrzeliły do poziomów najwyższych od kilku lat.
Spadki dotknęły też innych gigantów sektora AI – Nvidię, która od środy straciła kolejne 5% czy Google (-3,3%), a zwiększony sceptycyzm wobec nowej technologii staje się wśród inwestorów pewną normą.
Zamiast spółek wzrostowych, coraz częściej wybierają oni mniejsze firmy związane m.in. z przemysłem, branżą opieki zdrowotnej czy finansami, a tendencję potwierdza niedawne osiągnięcie ATH przez indeks Russell 2000, będący benchmarkiem dla amerykańskich spółek o małej kapitalizacji (w ostatnim tygodniu, Russel wzrósł ponad 1%, przy czym S&P 500 stracił ok. 0,7%).
W rozmowie z CNBC, profesor z Wharton – Jeremy Siegel – zwracał uwagę, że w przeszłości, rynek generował fałszywe alarmy, po których zamiast trwałej rotacji sektorowej, wracał do starych nawyków. Dlatego nie jest pewne, czy mamy do czynienia z chwilową anomalią czy trwałym odpływem kapitału z sektora technologicznego.
Tym razem ten drugi scenariusz może być jednak bardziej prawdopodobny, ponieważ zachowanie giełdy jest argumentowane wątpliwościami co do tego, jak rentowne (i jak szybko) okażą się gigantyczne inwestycje spółek technologicznych w infrastrukturę AI.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->