280 mln dolarów zniknęło z DEX-a w sieci Solana. Kontrowersje wokół Circle tylko podkręcają sprawę
Jedna z największych zdecentralizowanych giełd na Solanie padła ofiarą spektakularnego ataku. Z platformy wyparowało około 280 milionów dolarów, a sposób przeprowadzenia exploitu zaskoczył nawet doświadczonych analityków. Jeszcze większe emocje budzi jednak to, co wydarzyło się później i rola emitenta USDC, który znalazł się pod ostrzałem branży.
- Drift Protocol stracił ok. 280 milionów dolarów w wyniku zaawansowanego ataku wykorzystującego mechanizm podpisywania transakcji z wyprzedzeniem.
- Spora krytyka spadła na firmę Circle, ponieważ nie zamroziła skradzionych USDC, mimo że środki były widoczne on-chain jeszcze przez wiele godzin po ataku.
Atak na Drift Protocol. 280 mln dolarów wyparowało
Zdecentralizowana giełda działająca w ekosystemie Solany – Drift Protocol – potwierdziła, że padła ofiarą „wysoce zaawansowanego” ataku.
Według wstępnych ustaleń haker wykorzystał mechanizm tzw. durable nonces, czyli funkcję pozwalającą na podpisywanie transakcji z wyprzedzeniem czasowym i ich późniejsze wykonanie.
To nie był klasyczny błąd smart kontraktu, lecz sprytne wykorzystanie istniejącej funkcjonalności we wspomnianej sieci.
The attacker was able to:
– Pre-position access using durable nonce accounts
– Obtain sufficient multisig approvals (2/5 multisig approval)
– Execute a malicious admin transfer within minutes, gaining control of protocol-level permissions
– Use that control to introduce a…
— Drift (@DriftProtocol) April 2, 2026
Napastnik uzyskał nieautoryzowany dostęp zarezerwowany dla administratora atakowanego DEX-a i błyskawicznie wyprowadził zgromadzone środki z platformy.
Straty oszacowano na około 280 milionów dolarów.
Co istotne, skradzione aktywa obejmowały różne tokeny, które następnie zostały w dużej mierze zamienione na stablecoina USDC, którego następnie przetransferowano do sieci Ethereum.
Circle pod ostrzałem. „Mieli czas, by zareagować”
Największe kontrowersje pojawiły się jednak nie wokół samego ataku, lecz reakcji odpowiednich podmiotów, a właściwie, to jej braku.
Chodzi bowiem o to, że dane on-chain wskazują, iż haker przez kilka godzin wymieniał skradzione kryptowaluty na tokeny USDC i przerzucał je między sieciami za pośrednictwem blockchainowych mostów.
Zdaniem analityków, takich jak ZachXBT, emitent wspomnianego stablecoina, czyli firma Circle, miała nawet około 6 godzin, aby zamrozić środki. Do tego jednak nie doszło.
To wywołało falę krytyki pod jej adresem, ponieważ podmiot ten posiada możliwość blokowania środków na określonych adresach.
Z drugiej strony pojawia się argument, że Circle działa wyłącznie na podstawie wniosków organów ścigania i nie ma obowiązku natychmiastowej interwencji.
Warto wspomnieć, że to nie pierwszy przypadek, gdy Circle znajduje się pod tego typu presją.
Wspomniany detektyw blockchainowy ZachXBT zarzucał firmie opóźnianie reakcji na adresy powiązane z północnokoreańską grupą Lazarus.
Tak samo kwestionował postawę firmy w przypadku zeszłorocznego ataku na giełdę Bybit.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
