Zaskakujące słowa prawej ręki Putina. Chce wyjaśnić powody wojny na Ukrainie!

Vladimir Putin

W czasie 80. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku minister spraw zagranicznych Rosji – Siergiej Ławrow – przekazał, że jego kraj jest gotowy do wznowienia negocjacji w sprawie ustalenia przyczyn wojny na Ukrainie. Rosja, jak twierdzi, nie planuje ataków na kraje NATO.


  • Rosja chce wyjaśnić przyczyny wojny na Ukrainie.
  • Jednocześnie deklaruje, że nie zaatakuje NATO.

Rosja chce tylko jasności sytuacji?

Szef rosyjskiej dyplomacji, Siergiej Ławrow, twierdzi, że Kreml jest otwarty na rozmowy, w których przedstawi swoje powody inwazji na Ukrainę.

Miałby to być zapewne wstęp do negocjacji pokojowych. Przez ostatnie dwa lata Kreml odrzucał propozycje pokojowe, m.in. plan prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który zakładał wycofanie rosyjskich wojsk z okupowanych terenów.

Nie miejmy złudzeń: Ławrow powtórzyłby w czasie rozmów narrację z 2021 r., czyli swoje słynne ultimatum, które zakładało wycofanie wojsk NATO z krajów, które dołączyły do Sojuszu Północnoatlantyckiego po 1997 r.

Data jest szczególna, bo wtedy zawarto porozumienie Rosji z NATO, w ramach którego obie strony miały ustalać swoje kolejne kroki. Moskwa uważa, że USA złamały tę umowę, bowiem niedługo potem przyjęły do NATO m.in. nasz kraj i pozostałe państwa bałtyckie.

„… bo czuliśmy się zagrożeni”

Kreml lubi też powtarzać narrację o tym, że zaatakował Ukrainę (oczywiście nie używa tak ostrych słów), bo czuł się zagrożony przez kraje NATO.

I w tej narracji jest trochę paranoicznej prawdy. Elity Rosji obawiają się interwencji Zachodu: tak odczytały m.in. serię tzw. kolorowych rewolucji (np. pomarańczową rewolucję na Ukrainie).

Władimir Putin, jak relacjonują świadkowie, miał ponoć na prawdę przerazić się obaleniem prorosyjskich elit na Ukrainie, a następnie protestami, jakie niedługo potem rozpoczęły się w jego kraju – zinterpretował je jako wstęp do kolejnej rewolty, w skutek której miałby stracić władzę.

Rosja chce odzyskać strefy wpływów, które utraciła po 1989 r., mieć bufory w postaci takich krajów jak Polska czy Rumunia. To wszystko ma być wstępem do wpływania na całą Europę.


Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->

Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->