Zmiana podejścia Komisji Europejskiej do wyboru gigafabryk AI w Unii Europejskiej modyfikuje reguły rywalizacji o jedną z kluczowych inwestycji technologicznych dekady. Polska deklaruje dalszy udział w procesie, mimo odejścia od pierwotnego modelu konsorcjów państwowych.
- Komisja Europejska chce wybierać projekty gigafabryk AI w otwartych, europejskich przetargach, z udziałem firm spoza UE,
- Polska podtrzymuje projekt Baltic AI GigaFactory i zapowiada dostosowanie do nowych zasad.
Przetargi zamiast konsorcjów państwowych
Komisja Europejska zdecydowała się na istotną korektę modelu wyboru projektów gigafabryk sztucznej inteligencji. Zamiast rywalizacji konsorcjów tworzonych przez państwa członkowskie, Bruksela planuje wdrożenie paneuropejskich przetargów, w których liderami ofert będą przedsiębiorstwa, a nie rządy.
W pierwotnym założeniu finansowanie miało trafiać do projektów zgłaszanych przez kraje UE lub ich regionalne sojusze. Nowa formuła oznacza, że kluczową rolę przejmą firmy technologiczne, także spoza Unii, które będą mogły samodzielnie ubiegać się o realizację inwestycji przy wsparciu unijnym.
Zmiana ta wpisuje się w logikę rynkową i ma zwiększyć konkurencję oraz tempo realizacji projektów.
Gigafabryki AI i skala inwestycji InvestAI
Gigafabryki AI mają być filarem unijnej strategii technologicznej. Każda z planowanych lokalizacji ma dysponować co najmniej 100 tys. zaawansowanych procesorów, umożliwiających trenowanie największych modeli sztucznej inteligencji.
Finansowanie inwestycji ma pochodzić z programu InvestAI, którego łączna pula sięga 20 mld EUR. Środki te mają pozwolić na budowę do pięciu gigafabryk na terenie Unii Europejskiej, przy czym udział kapitału prywatnego staje się elementem kluczowym.
Zmiana zasad oznacza, że wsparcie publiczne będzie raczej katalizatorem projektów biznesowych niż bezpośrednim finansowaniem inicjatyw państwowych. Dla części krajów UE to wyzwanie organizacyjne i finansowe, wymagające przebudowy dotychczasowych planów.
Polska i przyszłość projektu Baltic AI
Polska pozostaje jednym z państw, które nie rezygnują z ambicji udziału w programie. Wraz z Litwą, Łotwą, Estonią oraz Czechami zgłoszono projekt Baltic AI GigaFactory, którego wartość szacowana jest na około 3 mld EUR. Rozważane lokalizacje obejmują Polskę i Czechy.
Mimo że Estonia i Łotwa wycofały się z konsorcjum, strona polska deklaruje kontynuację działań. Jak podkreśla Dariusz Standerski, zmiana formuły nie oznacza rezygnacji z projektu, lecz konieczność jego dostosowania do nowych realiów.
W praktyce oznacza to większy nacisk na pozyskanie inwestorów prywatnych oraz przygotowanie oferty zgodnej z kryteriami rynkowymi, a nie wyłącznie politycznymi. Polska administracja sygnalizuje gotowość do takiego podejścia i dalsze rozmowy z potencjalnymi partnerami technologicznymi.
Komisja Europejska zapowiada, że szczegółowe zasady przetargów zostaną sformalizowane w najbliższych tygodniach. Ostateczne decyzje dotyczące wyboru projektów mają zapaść w pierwszym kwartale 2026 r.
Dla Polski i regionu Europy Środkowo-Wschodniej stawka wykracza poza samą inwestycję infrastrukturalną. Gigafabryka AI oznaczałaby dostęp do mocy obliczeniowych na najwyższym światowym poziomie, impuls dla sektora badań i rozwoju oraz wzmocnienie pozycji w europejskim ekosystemie technologii cyfrowych.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->
