Prezydent USA Donald Trump zasugerował, że w Polsce może powstać pierwsza stała baza amerykańskiej armii. Jeśli te plany zostaną zrealizowane, do naszego kraju mogłoby trafić około 5 tys. żołnierzy wraz z rodzinami. Jednym z najpoważniej rozważanych miejsc ma być Dolny Śląsk, w tym Wrocław i Oleśnica.
- Donald Trump zapowiedział postęp w sprawie utworzenia stałej bazy armii USA w Polsce. Jej lokalizacja może zostać ogłoszona w najbliższym czasie, choć najbardziej realną wydaje się Wrocław.
- Obecnie w Polsce stacjonuje ok. 10 tys. amerykańskich żołnierzy, ale część z nich przebywa tu rotacyjnie.
- Budowa bazy oznaczałaby dla Polski wydatek 15–17 mld zł, a docelowo stałą obecność około 5 tys. amerykańskich żołnierzy.
Trump pisze o bazie USA w Polsce
Donald Trump poinformował 17 września, że ma miejsce „znaczący postęp” w sprawie utworzenia amerykańskiej bazy wojskowej w Polsce. Ma być to zasługa prezydenta Karola Nawrockiego.
Republikanin zapowiedział jednocześnie, że jeżeli projekt zostanie zrealizowany, lokalizacja bazy zostanie ogłoszona „bardzo szybko”.
Obecnie w Polsce stacjonuje około 10 tys. amerykańskich żołnierzy, ale część z nich przebywa tu w ramach rotacyjnej obecności.
Stała baza oznacza sprowadzenie tu wojskowych na stałe, wraz z rodzinami.
Pikanterii dodaje fakt, że post został opublikowany 17 września, więc w rocznicę ataku ZSRR na II Rzeczypospolitą.
Dolny Śląsk nowym domem dla żołnierzy z USA?
Gdzie baza ma powstać? Mówi się o m.in. Dolnym Śląsku, Wielkopolsce i Pomorzu, a jedną z najbardziej realnych lokalizacji jest Wrocław.
To ostatnie miasto dysponuje rozbudowaną infrastrukturą transportową, a tamtejszy port lotniczy może być współużytkowany przez wojsko i lotnictwo cywilne.
Trwa też jego rozbudowa, obejmująca m.in. nową płytę postojową i drogę kołowania. Wszystko umożliwi lądowanie ogromnych samolotów wojskowych.
Drugim wskazywanym miejscem jest Oleśnica. Chodzi o teren dawnego lotniska wojskowego o powierzchni ponad 300 hektarów.
Alternatywą są Wielkopolska i Pomorze.
Polska jest gotowa na przyjęcie na stałe amerykańskich żołnierzy. Koszty tych inwestycji po stronie polskiej wyniosą od 15 do 17 mld zł
– powiedział w piątek wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
Post Trumpa pojawił się nieprzypadkowo?
Zapowiedź Trumpa ma dodatkowe znaczenie ze względu na wcześniejsze decyzje Pentagonu.
W maju administracja USA anulowała planowaną rotację około 4 tys. żołnierzy do Polski. Później decyzję zmieniono.
Do tego niedawno premier Donald Tusk ostrzegał, że grozi nam wojna z Rosją. Nowy post prezydenta USA także może pełnić funkcję odstraszającą.
To sygnał skierowany do Moskwy, które miał sugerować, że Amerykanie nie odpuszczają Polski i Europy Środkowo-Wschodniej.
Pamiętajmy jednak, że wszystko dzieje się w czasie, gdy media informują o tym, że USA wyczerpały znaczne zapasy swoich rakiet, w tym do obrony przeciwlotniczej.
To natomiast oznacza, że mogą nie być w stanie w pełni chronić swoich sojuszników przed atakami wrogów.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->