Czy prezydent Stanów Zjednoczonych potrafi jednym zdaniem zwiększyć wartość giełdowej spółki o kilkanaście miliardów dolarów? Jak widać, w przypadku Donalda Trumpa nie jest to nic trudnego. Podczas poniedziałkowego wydarzenia na Wall Street prezydent USA publicznie zachęcił obywateli do kupowania komputerów Dell, na co rynek zareagował błyskawicznie.
- Donald Trump podczas wydarzenia na nowojorskiej giełdzie NYSE zachęcił Amerykanów do kupowania komputerów Dell i stwierdził, że firma „odzyska swoje pieniądze w taki czy inny sposób”.
- Akcje Dell Technologies wzrosły po jego wypowiedzi o ponad 9%, a kapitalizacja spółki zwiększyła się w krótkim czasie o ponad 15 miliardów dolarów.
Jedna wypowiedź Trumpa wystarczyła, by poruszyć Wall Street
Podczas uroczystości związanej z programem Trump Accounts, która odbyła się na nowojorskiej giełdzie NYSE, Donald Trump kilkukrotnie odniósł się do firmy Dell Technologies i jej założyciela Michaela Della.
Prezydent nie tylko dziękował firmie za bycie jednym z jego darczyńców. W pewnym momencie zwrócił się bezpośrednio do Amerykanów słowami:
Kupujcie komputery firmy Dell
To jednak nie koniec! Trump dodał również, że Michael Dell i jego rodzina „odzyskają swoje pieniądze w taki czy inny sposób”, nawiązując do wspomnianej darowizny przekazanej na program Trump Accounts.
Rynek zareagował na te słowa niemal natychmiast.
Na wykresie akcji Della pojawiła się silna zielona świeca, a kurs wzrósł o blisko 10% w ciągu zaledwie kilku minut do poziomu 428 dolarów.
W efekcie kapitalizacja spółki zwiększyła się o ponad 15 miliardów dolarów.
Nie jest to zresztą pierwszy raz, gdy słowa Trumpa wpływają na notowania producenta komputerów.
W grudniu ubiegłego roku Michael i Susan Dell przekazali 6,25 miliarda dolarów na finansowanie programu Trump Accounts, w ramach którego miliony amerykańskich dzieci otrzymują środki na specjalne konta inwestycyjne.
Od tamtej pory prezydent już kilkukrotnie publicznie chwalił firmę Dell.
W lutym po raz pierwszy zachęcał Amerykanów do kupowania jej produktów, a w maju podobna wypowiedź doprowadziła do dwucyfrowego wzrostu kursu akcji podczas jednej sesji.
Dodatkowo z ujawnionych oświadczeń majątkowych wynika, że sam Donald Trump posiada akcje Dell, których wartość szacowana jest na od 1 do 5 milionów dolarów.
To właśnie ten fakt wywołuje największe kontrowersje.
Krytycy prezydenta zarzucają mu potencjalny konflikt interesów oraz próbę wpływania na rynek poprzez publiczne rekomendowanie spółki, której akcje sam posiada.
W mediach społecznościowych pojawiły się nawet porównania do klasycznego mechanizmu „pump”, czyli sztucznego podbijania ceny aktywa za pomocą medialnego szumu.
Zwolennicy Trumpa odpowiadają jednak, że prezydent jedynie promuje amerykańskie przedsiębiorstwa inwestujące w rozwój kraju i tworzące miejsca pracy.
Warto jednocześnie podkreślić, że Dell posiada również mocne fundamenty biznesowe, będące niezależne od polityki.
Spółka korzysta mocno z boomu na sztuczną inteligencję dzięki sprzedaży serwerów dla centrów danych, rozwija segment infrastruktury AI oraz realizuje wielomiliardowe kontrakty z administracją USA, w tym z Pentagonem.
Cała sytuacja pokazuje jednak, że w 2026 roku słowa prezydenta Stanów Zjednoczonych coraz częściej stają się czynnikiem wpływającym na wyceny giełdowych gigantów.
Dla jednych to wyraz wsparcia dla amerykańskiego biznesu, a dla pozostałych niebezpieczny precedens, który zaciera granicę pomiędzy polityką a rynkiem kapitałowym.
Śledź CrypS. w Google News. Czytaj najważniejsze wiadomości bezpośrednio w Google! Obserwuj ->
Zajrzyj na nasz telegram i dołącz do Crypto. Society. Dołącz ->